W biegu

Zbliża się dzień, na który czeka cała Szwecja.

Podniecenie i nerwówka osiągają wyżyny. Trzeba zdążyć wszystko załatwić (czyt. kupić, zaprosić, przygotować, upiec, ugotować, przystroić, na maile odpowiedzieć, na bóstwo się zrobić). A jak człowiek normalnie pracuje, to wszystko załatwia (kupuje, zaprasza, przygotowuje, piecze, gotuje, przystraja, na maile odpowiada i na bóstwo się robi po pracy w godzinach wieczornych (acz widnych). Człowiek na brak czasu narzeka i klnie pod nosem, że doba jest krótka. Zmęczony idzie spać, ale w nocy nie śpi, bo widno, a myśli „co jeszcze załatwić” do usypiających też nie należą….

Zabiegani

Tak więc wszyscy dwoją się i troją, żeby wszystko na Ten Dzień przygotować, ale i tak cała ta gorączka sprowadza się do najważniejszego życzenia:

Aby tylko pogoda dopisała.

1 komentarz

Filed under Polka w Szwecji

One response to “W biegu

  1. henlub

    Tylko spokojnie , tylko spokojnie …

Dziękuję za komentarz!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s