Daily Archives: 11 listopada 2013

Hotel za kratami

Jest w Sztokholmie pewien hotel, który przyciąga turystów z całego świata swoją nietuzinkową formą.

To Långholmen Hotel, który został stworzony na miejscu dawnego więzienia. Znajduje się on na pięknej i ciekawej wyspie Långholmen, do której można dojść od stacji metra Hornstull, kierując się w stronę Långholmens Fängelsemuseet. Z zewnątrz wygląda poważnie i smutno, stoi za murem a z drugiej strony otoczony jest wodą. Okna są małe i oczywiście zakratowane.

IMG_1597

Nad wejściem widnieje wciąż napis Areszt Królewski.

IMG_1521

Podchodzimy do wrót, te otwierają się przed nami na oścież i zaraz mamy recepcję. Spragniony atrakcji turysta może uregulować rachunek za pokój (a pokoje są z racji owej atrakcyjności bardzo drogie) a zwykły odwiedzający może kupić bilet do muzeum (tylko 25 koron). W recepcji można też kupić „pamiątki” np. pasiastą czapkę więźnia czy książkę o historii więziennictwa w Szwecji. Idąc korytarzem do hotelu na lewo jest muzeum (o nim za chwilę),

IMG_1527

a na prawo smutna acz elegancka poczekalnia.

IMG_1528

Znaleźć przydzieloną celę, przepraszam, pokój, nie jest trudno.

IMG_1533

Korytarz hotelowy nie zmienił swojego kształtu i formy, jest tylko oczywiście pięknie odrestaurowany, cały aż lśni.

IMG_1534

Zachowany został również pasaż, przy którym toczyło się dawniej towarzyskie życie więźniów.

IMG_1538

Przy tych stolikach zapewne toczyło się życie towarzyskie, może też zabawy krawieckie*

IMG_1543

Ciężkie łańcuchy przypominają, gdzie się znajdujemy.

IMG_1545

Hotel jest piętrowy, ma również rzecz jasna restaurację, w której, jak obiecują w ofercie karmią nie tylko chlebem,  wodą i berbeluchą* ale wyśmienitymi i wyszukanymi potrawami.

IMG_1595

Miałam wielką nadzieję, że jakiś pokój będzie otwarty, żebym mogła zajrzeć do środka, ale niestety nie doczekałam się. Na stronie internetowej widziałam, że pokoje wyglądają rzeczywiście jak cele, ale z wszelkimi wygodami.

enkelt rum

Z zewnatrz nic nie wskazuje na to, ze w srodku jest tak ladnie….

IMG_1594

Opuszczając hotel weszłam do muzeum, dowiedzieć się więcej o więzieniu.

IMG_1561

Muzeum opowiada o ludziach, którzy w tym więzieniu odsiadywali swoje wyroki,

IMG_1563

O tych, którzy byli „po drugiej stronie”,

IMG_1565

o twórczości, jaka powstawała w tym smutnym miejscu,

IMG_1569

o codzienności przeciętnego więźnia…

IMG_1570

Widok tej celi oddaje przygnębiający nastrój, jaki tam panował i jaki mi się udzielił. To ja, Polka za firanką*

Långholmen 014

Nie chcę opowiadać wszystkiego tak jak nie opowiada się całego filmu, zachęcam Was do odwiedzenia Långholmen. Miejsce ze swym melancholijną atmosferą jest doskonałe na listopadowe dni.

IMG_1583– Bomba* do pana!

Tym smutnym akcentem kończę mój dzisiejszy gryps* (pisałam dwa razy, bo mi wcięło, czy innym blogującym też się to zdarza?) i zapewniam Was, że mam się dobrze, zdrowa jestem i cierpliwie odliczam dni do naszego kolejnego spotkania. Pozdrawiam, Wasza M.

Słownik polskiej gwary więziennej:

* zabawy krawieckie – kradzieże kieszonkowe

* berbelucha – zupa podłej jakości

*firanki – kraty

* bomba – przesyłka z domu

* gryps – list z więzienia

14 Komentarzy

Filed under Polka w Szwecji