Monthly Archives: Maj 2014

Wielkie gwiazdy Szwecji

To mój kolejny post napisany dla Klubu Polki na Obczyźnie.

unnamed

Tym razem moim zadaniem było wybranie i opisanie 10 osób, które wniosły coś do kultury i historii kraju, i które, według mnie zasługują na uwagę. Wybrałam osoby znane większości z Was, osoby które sprawiły, że o Szwecji usłyszał świat. Mój wybór był subiektywny, podyktowany nie tyle rozsądkiem, co sercem.

 

ASTRID LINDGREN

14 listopada 1907 – 28 stycznia 2002

astrid-lindgren-nara„Piszę dla dziecka, którym sama jestem.”

Astrid Lindgren na zawsze już zapewniła Szwecji miejsce w historii literatury dla dzieci i młodzieży. Ponadto zmieniła w ludziach podejście do dziecka. Bo Astrid nie tylko napisała 100 książek, które przetłumaczono na 87 języków lecz także zaciekle broniła praw dziecka i jako jedna z pierwszych głośno powiedziała, że dzieci nie wolno bić.  Swoje książki pisała w stylu niekonwencjonalnym – nie było w nich moralizatorstwa. W jej powieściach dzieci były dziećmi, z brudnymi buziami i ze swoim prawem do łobuzowania, niewiedzy i popełniania błędów oraz bezwzględnie konieczną do zaspokojenia potrzebą miłości. Najbardziej znaną powieścią Astrid Lindgren jest łobuzerska Pippi Pończoszanka. Książka przeszła wiele przeszkód zanim została wydana, dlatego, że odbiegała od „normy” i stylu  ówczesnych książek dla dzieci oraz wprowadzała wśród dorosłych obawę, że zdeprawuje ona dzieci. Astrid była niezmiernie pogodnym człowiekiem.

INGMAR BERGMAN

14 lipca 1918 – 30 lipca 2007

ingmar_bergman_01„Być może kiedyś – pewnego dnia – coś promiennego i pięknego wygrzebie się z tego całego nieszczęścia. jak mała, maleńka perła z wielkiej, czarnej i szkaradnej muszli…”

Ingmar Bergman był absolwentem literatury oraz historii sztuki; był reżyserem teatralnym i filmowym a także producentem filmowym. Zadebiutował jako scenarzysta, ale szybko odnalazł się w reżyserii.  Tematyka jego filmów skupiała się wokół kwestii wiary i zaufania, a w psychologii filmowej (jak i w reżyserii) był niekwestionowanym mistrzem. Jego najbardziej znane filmy to m. in.: Uśmiech nocy, Tam, gdzie rosną poziomki, Sceny z życia małżeńskiego, Wakacje z Moniką, Letni sen, Fanny i Aleksander i Siódma pieczęć.  Bergman napisał również wiele książek, w tym dwie autobiografie.  Zrealizował 40 filmów, 140 sztuk teatralnych, zdobył wiele nagród, był wielokrotnie nominowany do Oscara, którego otrzymał w 1961 za film Źródło. Mimo, że twórczość Bergmana jest głęboko osadzona w realiach szwedzkich, ma też bez wątpienia wymiar uniwersalny. Do dzisiaj jest wzorem i inspiracją dla wielu reżyserów na całym świecie.

GRETA GARBO

18 września 1905 – 15 kwietnia 1990

greta-garbo„Miłość jest grą… kto pierwszy powie „kocham” – przegrywa.”

Greta Garbo początkowo była gwiazdą kina niemego. Przed dziesiątki lat była ucieleśnieniem ideału gwiazdy filmowej a zawdzięczała to takim kreacjom jak Anna Karenina, Ninoczka, Władczyni miłości, czy Dama Kameliowa. Zagrała w ponad 20 filmach, w większości hollywoodzkich. Gdy wstąpiła do Królewskiej Akademii Sztuki Teatralnej, dostała pierwszą rolę, która okazała się sukcesem, tak jak każda kolejna. Jej dobra passa trwała nadal, nawet po nadejściu ery filmu dźwiękowego. Otoczenie postrzegało ją jako kobietę bardzo tajemniczą, zimną i niedostępną, choć tak naprawdę była niezwykle ciepła i wrażliwa.  Zawsze jednak była samotnicą, nie lubiła tłumów i w scenach, gdzie było sporo ludzi, musiała zastąpić ją dublerka. Po pierwszym filmie, na który spadła potężna krytyka, Garbo wycofała się ze świata filmu, ale pamięć o niej na całym świecie jest żywa.

INGRID BERGMAN

29 sierpnia 1915 – 29 sierpnia 1982

Casablanca___Ingrid_Bergman_13„Pocałunek jest cudownym trikiem natury, żeby przestać mówić, kiedy słowa stają się zbędne.”

Ingrid Bergman miała tylko jedną osobistą modlitwę – żeby jej życie było pełne niespodzianek. Można śmiało powiedzieć, że jej modlitwy były wysłuchiwane. Jej życie faktycznie pełne było nagłych zmian, przygód i turbulencji. Jej kariera zaczęła się wcześnie, bo jej uroda aż się prosiła na scenę wśród blasku ramp. Ingrid była niebywale fotogeniczna, kamera ją uwielbiała a ona sama chętnie pozowała do zdjęć. Wcześnie przez świat filmu odkryta, miała szczęście zagrać u boku takich sław jak Humphrey Bogart, Gary Cooper czy Gregory Peck. Wystąpiła w słynnych na całym świecie filmach, takich jak Anastazja, Dzwony Najświętszej Marii Panny, Urzeczona, Morderstwo w Orient Express, Jesienna sonata. Film Casablanca, gdzie Ingrid zagrała główną rolę obok Humphreya Bogarta, stał się klasykiem. Ingrid miała trzech mężów, czworo dzieci, jednym z nich jest Isabella Rosselini. (Zbieżność nazwisk z Ingmarem Bergmanem jest przypadkowa).

ABBA

Aktywność 1972 – 1982

origin_kas-uzvarvisu-gust-5„To, co razem osiągnęliśmy, jest fantastyczne.”

 ABBA to Anni – Frid Lyngstad, Benny Andersson, Björn Ulvaeus i Agnetha Fältskog. Działalność muzyczna zespołu przypadła na lata ’70 i początek lat ’80. ABBA uważana jest za jeden z najważniejszych muzycznych zespołów XX wieku. Zespół sprzedał ponad 380 milionów płyt na całym świecie, co czyni go jedną z najbardziej kasowych grup w dziejach. ABBA swoją popularność zyskała dzięki chwytliwym utworom z prostymi tekstami. Głosy Anni i Agnethy były piękne, ale razem brzmiały wyjątkowo fantastycznie, co w dużej mierze przyczyniło się do sukcesu zespołu. Ich duża siła tkwiła także w geniuszu muzycznym Björna i Bennego, którzy pisali teksty piosenek i tworzyli do nich melodie. Poza tym, w zespole w obu parach zrodziła się miłość (Anni i Benny,  Björn i Agnetha), co miało niemały wpływ na charyzmę zespołu a co za tym idzie, na sukces. Zespół doczekał się własnego muzeum, które otwarte zostało rok temu w Sztokholmie.

BJÖRN BORG

6 czerwca 1956

bjorn-borg-serve-tennis„Nienawidzę przegrywać.”

Björn Borg, tenisista o miażdżącym dwuręcznym backhandzie, lider światowego rankingu tenisistów, zwycięzca kilkudziesięciu światowych turniejów, między innymi Wimbledonu; zdobywca Pucharu Davisa. Wiele pojedynków tenisowych Bjorna z innymi mistrzami tej dziedziny sportowej przeszło do historii tenisa. Na podstawie jego biografii można by nakręcić film. Jego sukces w pewnej mierze wynikał z jego charyzmy – chłodny spokój, czar, seksowny chód, długie włosy i  trzydniowy zarost. Do tenisa był powołany – już jako mały, uparty chłopiec, z dalekiej mroźnej północy całymi dniami odbijał piłeczkę od drzwi garażu. Zadebiutował jako 12 latek, żeby wkrótce awansować do turniejów na kortach Wimbledonu. Odnosił zwycięstwo za zwycięstwem, a w wieku 26 lat odszedł na emeryturę i dziś wiedzie życie multimilionera w Monaco.

INGVAR KAMPRAD

30 marca 1926

ingvar_kamprad_webben1-1220x915„Jak już będziesz padał na twarz, o trzeciej, czwartej w nocy, pójdź i włóż stopy do zimnej wody. Powinno orzeźwić na tyle, by móc popracować jeszcze trochę.”

Ingvar Kamprad jest założycielem firmy IKEA, przedsięwzięcia, które uczyniło go jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Przedsiębiorczość i pomysłowość ujawniała się u Ingvara już w dzieciństwie, chętnie pracował od najmłodszych lat i zarabiał swoje pieniądze. Jako siedemnastolatek założył firmę IKEA, którego nazwa jest akronimem jego własnych inicjałów IK oraz nazwy rodzinnej farmy Elmtaryd i na koniec nazwy parafii, na której się wychował – Agunnaryd. Gigant handlowy IKEA to nie tylko wszystko dla domu, (głównym towarem są meble i elementy wyposażenia wnętrz) ale także wszystko dla stęsknionego serca. IKEA jest w niemal każdym kraju na całym świecie i Szwedzi, którzy wyemigrowali i którzy tęsknią za Szwecją, mogą pójść i kupić rodzime rarytasy i przysmaki, i tym samym choć na chwilę zaspokoić tęsknotę za ojczyzną.

ROXETTE

Aktywność 1986 – 2012

roxette” (…) My friends keep telling me: Hey, life will go on. Time will make sure I get over you. This silly game of love you play, you win only to lose.”

Roxette to Per Gessle, gitarzysta i wokalista oraz Marie Fredriksson, wokalistka. Duet Roxette był najpopularniejszy w latach ’80 i ’90 a ich przeboje odtwarzane były w radiu miliony razy. Sama będąc nastolatką, słuchałam ich stale, zdzierając przy tym gardło i skacząc po tapczanie z mikrofonem – dezodorantem w ręku. Miałam łut szczęścia być na ich koncercie w Sztokholmie. Per i Marie śpiewali razem od roku 1983 ale rozgłos i wielki zwrot w ich karierze nastąpił pięć lat później, po wydaniu albumu Look sharp! z którego piosenki spodobały się w Ameryce, skąd już sława rozeszła się po całym świecie. Ich piosenki to głównie liryka i pop, melodyjne i wpadające w ucho ballady. Nagrali 18 albumów, odbyli dziesiątki światowych tournée. W 2003 roku zespół otrzymał z rąk króla Szwecji Królewski Medal z Niebieską Wstęgą. Per i Marie do roku 2012 byli aktywni zawodowo, choć już oczywiście nie w takim stopniu jak w czasach świetności. Marie w tym momencie przechodzi rekonwalescencję po wygranej walce z rakiem.

MAX VON SYDOW

10 kwietnia 1929

Max-von-Sydow-Wallpaper_„Tajemniczość postaci jest rzeczywiście przyciągająca. Cała przyjemność aktora polega na wysiłku, jaki musi włożyć w to, aby zbliżyć się do postaci, której zrazu nie rozumie.”

Max von Sydow pochodzi z rodziny o szlacheckich korzeniach. Ukończył szwedzką Królewską Akademię Teatralną. Będąc jeszcze w szkole średniej wraz z kolegami założył klub teatralny, gdzie zrodziła się jego miłość do aktorstwa. Po studiach dostał angaż w teatrze w Malmö, gdzie odkrył go Ingmar Bergman, który był jego trampoliną do sukcesu. Grając w jego filmach, został wkrótce dostrzeżony w Ameryce a światowa kariera Maxa zaczęła się od roli Jezusa w hollywoodzkiej produkcji. Od tamtej pory Max zagrał w ponad stu  filmach u boku innych, równie wielkich gwiazd. Filmy, w których zagrał, to między innymi Tam, gdzie rosną poziomki, Siódma pieczęć, Conan Barbarzyńca, Pocałunek przed śmiercią, Motyl i skafander, Robin Hood, Dynastia Tudorów i ostatnio w filmie The Letters.  Max wciąż jest aktywny zawodowo nie myśli o przejściu na emeryturę.

10. Stieg Larsson

15 sierpnia 1954 – 9 listopada 2004

cn_image.size.l-stieg-larsson-main„Ludzie zawsze mają swoje tajemnice. Chodzi tylko o to, żeby je odgadnąć.”

Stieg Larsson był dziennikarzem o lewicowych poglądach oraz zajmującym się prawicowym ekstremizmem i rasizmem i popierającym ruchy antyrasistowskie i antynazistowskie. Współpracował korespondencyjnie z magazynami w USA a także w Polsce („Nigdy Więcej”). Był także projektantem grafiki w największej w Szwecji agencji prasowej TT i jako fascynat science – fiction był redaktorem różnych magazynów tematycznych oraz prezesem największego w Szwecji Klubu Miłośników Science – fiction. Pisał powieści kryminalne, dwukrotnie został nagrodzony skandynawską nagrodą Szklanego Klucza. Larsson angażował się politycznie bardzo, walczył głównie o demokrację i wolność słowa. Był główną postacią stojącą za powstaniem szwedzkiej, antyfaszystowskiej fundacji Expo, której zadaniem jest przeciwdziałanie wzrostowi skrajnej prawicy w szkołach i wśród młodzieży. Na świecie znany jest jako autor wydanej już po jego śmierci trylogii Millenium. To literackie zjawisko wciąż wzbudza zainteresowanie Szwecją a wszystkie trzy części trylogii zostały sfilmowane.

 

Drogie Koleżanki i Drogi Kolego z Klubu!

Przeczytałam wszystkie Wasze wpisy do tego projektu. Trzeba przyznać, że każde z Was zrobiło to w wyjątkowy sposób, włożyło dużo pracy i serca.  Czytając Wasze mini biografie sław dowiedziałam się o tych wielkich ludziach bardzo ciekawych rzeczy a poza tym, odkryłam nowe gwiazdy.  

Pozdrawiam wszystkich rozsypanych po świecie uczestników i czytelników Klubu Polki na Obczyźnie

Monika

18 komentarzy

Filed under Polka w Szwecji

Birka – pierwsze miasto w Szwecji

Na wyspie Björkö leżącej na jeziorze Mälaren znajduje się miasto Birka – średniowieczna osada, pierwsze miasto w  Szwecji – odpowiednik polskiego Biskupina.

Birka

Wybraliśmy się samochodem na wyspę Adelsö zapoznać się z naszym przyszłym kotem i przy okazji postanowiliśmy zobaczyć blisko niej znajdującą się dużą atrakcję turystyczną jaką jest właśnie Birka. (MAPA)

Strömma organizuje wycieczki z wielu miast do Birka, w które wchodzą kurs statkiem tam i z powrotem, wejście do muzeum oraz przewodnik oprowadzający po okolicy i opowiadający historię osady i wikingów. Grupy po szwedzku i angielsku.

Ze Sztokholmu do Birka wypływa M/S Victoria ze Stadshusbron koło Ratusza (Stadshuset). Wycieczka trwa od 5,5 do 8 godz w zależności od dnia tygodnia i kosztuje 360 kr/ok 180 zł. Rozkład jazdy.
Z Hovgården do Birka ostatni odcinek popłyniemy tym samym statkiem, który płynie ze Sztokholmu ale koszt biletu to 250 kr/125 zł od osoby. Statkiem z Hovgården do Birka można popłynąć tylko w okresie od 10 maja do 10 sierpnia. Rozkład jazdy. Rekomenduję Wam zakup biletów dopiero po wejściu na statek, nie wcześniej, ponieważ Wasze plany lub pogoda mogą się zmienić.

Tutaj można zobaczyć skąd można wypłynąć, ile kosztują i kupić bilety. Do Hovgården (ok. 45 km), można dojechać ze Sztokholmu samochodem, tam zostawić go na duzym, bezpłatnym parkingu. Po drodze, do Adelsö mamy prom, który chodzi co pół godziny i jest za darmo. Możemy dojechać też autobusem 312 z Brommaplan o 8,40 (chodzi co 2 godz) za darmo jeśli posiadasz kartę SL na podróże lokalne lub Stockholms Card. Jadąc autobusem do Hovgården na Adelsö (nazwa przystanku autobusu Adelsö kyrka) będziecie mieli prawie 2 godziny czasu do odejścia statku.
W tym czasie można posiedzieć w ogrodzie w bardzo przyjemnej kawiarni tuż przy przystanku Hembygdsgården, jak również zwiedzić tam ruiny starego dworu Hovgården,

IMG_7794

zobaczyć kamień runiczny,

IMG_7787

i małe wzgórza, gdzie prawdopodobnie spoczywają dawni średniowieczni książęta jak również jeden z najstarszych kościołów Szwecji – Adelsö Kyrka z XII wieku. Jest tam oryginalna ambona z lat 1300,

IMG_7818

oraz oryginalna chrzcielnica z lat 1100.

IMG_7822

Uwaga! Brak strzałek i napisów do pomostu skąd odchodzi statek do Birka! Ale łatwo się tam dostać podążając drogą koło kościoła (zostawić go po prawej stronie) dojść do jeziora, otworzyć sobie furtkę (zdjęcie poniżej).

img_77831

Teraz trzeba przejść przez łąkę około 200 m do betonowego pomostu. Tam już jest tablica informacyjna o statku i godz odejścia.

IMG_7583

Do Birka płyniemy 15 minut, a tam wita nas przewodnik, który opowie nam historię osady.

IMG_7621

IMG_7624

IMG_7637

Osadę założył jeden z pierwszych władców tych rejonów Szwecji, ok. 780 roku wg dokładnych planów prostokątnej zabudowy miasta i portu. Natomiast swoją siedzibę królewską (Hovgården) umieścił na sąsiedniej wyspie Adelsö. Birka wraz z Hovgården znajdują się na liście światowego dziedzictwa Unesco.

IMG_7626

W pierwszej połowie IX w. pojawił się w Birce niemiecki misjonarz, benedyktyn Ansgar, który starał się zaszczepić chrześcijaństwo  wśród pogańskich Szwedów. Sądząc po liczbie pogańskich grobów, dzieło Ansgara przyniosło  marny skutek, religia chrześcijańska przyjęła się dopiero 200 lat później. Z dawnej osady do dnia dzisiejszego zachowało się niewiele, a prawie wszystko, co można tam zobaczyć, pochodzi z wykopalisk.

W 1834 roku w 1000 letnią rocznicę, na pamiątkę przybycia Ansgara do Birki wzniesiono ten krzyż i nazwano go Krzyżem Ansgara.

IMG_7675

Birka była miastem handlu i rzemiosła.

Przy okazji trzeba wyjaśnić, że wikingowie duńscy i norwescy byli najeźdźcami, rabusiami i kolonizatorami, natomiast wikingowie szwedzcy zajmowali się głównie handlem, odbywali podróże do sąsiednich krajów bałtyckich ale również bardzo daleko na wschód. Spływali swoimi łodziami rzekami Rosji i nawet docierali dalej do Konstantynopola.

Wikingowie stanowili odrębną, mniejszą grupę społeczną ale i o wyższej randze. Byli to mężczyźni silni, odważni i odporni na trudne warunki podróży niekiedy w zimowym okresie. Byli mistrzami w żeglarstwie, nawigacji i prowadzenia handlu.

Przywozili z innych krain między innymi srebro, pszenicę, wino, ceramikę, jedwab i egzotyczne przyprawy a w zamian oferowali wyroby z drewna, żelaza a także skóry, futra i kły zwierząt. To typowy statek szwedzkich wikingów.

Fo183113DIG

A teraz wejdźmy na chwilę do muzeum.

IMG_7598

Są w nim makiety przedstawiające zwykłe, codzienne życie mieszkańców Birki.

IMG_7612

IMG_7768

W małych gablotach pokazano, co tamci ludzie jedli,

IMG_7754

jakie używali ozdoby,

IMG_7755

przedmioty codziennego użytku.

IMG_7756

Zrekonstruowany fragment miasta Birka, przybliża nam i pomaga wyobrazić sobie jak żyli wikingowie, lokalni kupcy czy rzemieślnicy.

IMG_7691

IMG_7698

Typowa uliczka wyłożona balami drewna:

IMG_7699

IMG_7706

IMG_7734

IMG_7739

IMG_7743

Tutaj zrekonstruowany ówczesny port.

IMG_7733

W programie wycieczki mamy 3 godzinny pobyt na Birce. Po wędrówce z przewodnikiem pozostaje sporo czasu wolnego. Korzystamy z niego spacerując, można urządzić sobie piknik (polecam wziąć ze sobą przekąski, wodę i koc).

IMG_7709

Dla dzieci jest tam wspaniały plac zabaw.

IMG_7751

Wycieczka była bardzo przyjemna a poza tym pożyteczna, bo dowiedzieliśmy się wiele na temat wczesnej historii Szwecji, ówczesnych obyczajów oraz tak wielu ciekawych i nowych rzeczy o samych Wikingach.

Szwedzi są bardzo dumni ze swojej historii, czego nie ukrywają.

WCUP WORLD CUP SOCCER ENGLAND TRINIDAD AND TOBAGO

I tym sympatycznym akcentem kończę swoją dzisiejszą opowieść.

Pozdrawiam i do miłego zobaczenia!

7 komentarzy

Filed under Polka w Szwecji

Artipelag

Ja i mój mąż dostaliśmy zaproszenie na wycieczkę do ciekawego miejsca o nazwie Artipelag.

img_7843

Artipelag usytuowany został na pięknym półwyspie około 20 km na wschód od Sztokholmu w sztokholmskich szkierach. Björn Jakobson, właściciel koncernu Babybjörn, projektującego i produkującego m.in. nosidełka dla niemowląt, wraz ze swoją żoną, znani z pasji do sztuki i umiłowania natury, postanowili stworzyć ośrodek, który łączyłby wystawy sztuki (w szerokim pojęciu – rzeźby, malarstwa fotografii jak również muzyki)  i który byłby jednocześnie  eleganckim miejscem spotkań. Ośrodek ten wkomponowano w piękną scenerię skał, lasu i otaczającej go wody.

img_7846

Myślą przewodnią przy budowie Artipelagu było to, że budynek będzie całkowicie dopasowany do natury a nie odwrotnie. Najlepszym tego dowodem jest to, że najwyższa skała tego terenu znalazła się w budynku. Nie rozsadzono jej w celu uzyskania kilku dodatkowych metrów powierzchni.

img_7857

img_7858

img_7854

To pieczołowite wkomponowanie tego olbrzymiego budynku w otaczającą go scenerię (ponad 10 400 m2 powierzchni) sprawia, że nie odnosi się wrażenia jego wielkości. Zewsząd docierają do nas piękne widoki natury i człowiek czuje, że właśnie tam jest.

img_7940

W budynku tym mieszczą się miedzy innymi galerie sztuki, dwie restauracje, (również ze stolikami na zewnątrz), duża sala koncertowa oraz butik z wieloma wyrobami skandynawskich projektantów.

img_7876

img_7886

img_7894

Po zwiedzeniu wielu sal i całej galerii sztuki, zaproszeni byliśmy na lunch – do wyboru były typowe skandynawskie przysmaki.

img_7906

Po lunchu poszliśmy najpierw na dach (wysłany naturalnym podłożem leśnym) skąd rozciągał się piękny widok na skrzącą się w słońcu wodę, a potem w dole, na długi spacer po okolicy.

img_8012

img_7920

img_7851

img_7921

img_7926

Bardzo ciekawa jest długa na kilometr trasa spacerowa wzdłuż brzegu wody, drewnianym pomostem, dostosowanym do wózków dziecięcych i  inwalidzkich. Jestem przyzwyczajona do takich spacerów brzegiem wysp, ale nigdy nie szłam tu w Szwecji tak długim i wygodnym pomostem.

img_8003

img_7947

img_7987

img_8005

img_8000

img_8008

Artipelag – nie wiedziałam o nim nic. Teraz cieszę się, że mogłam go poznać i że dzięki niemu dzisiejszy dzień był tak udany.

Zainteresowanym podaję link do strony ośrodka Artipelag i mapę.

4 komentarze

Filed under Polka w Szwecji

Plasterek

Moje marzenie się spełniło, mam kotka!

Nie było to łatwe zadanie, ale w końcu go znalazłam. Jest najprawdopodobniej kocurkiem, ma kolorki dokładnie takie jakie chciałam i będzie miał na imię Plaster. Ma dopiero 5 tygodni i będzie u mnie w domu na początku lipca.

IMG_7540

IMG_7541

IMG_7545

IMG_7558

Spędziłam z kociakiem mnóstwo czasu dzisiaj ale musiałam go oddać mamie i teraz muszę uzbroić się w cierpliwość i poczekać jeszcze 7 tygodni… Mam mnóstwo pytań związanych z opieką nad kotem, ale mam nadzieję, że wśród moich czytelników znajdują się właściciele kotów, którzy podzielą się ze mną swoim doświadczeniem.

IMG_7553

Kotek mieszka w Adelsö, skąd niedaleko już do Birka, (Björkö), najstarszego miasta w Szwecji, które przy okazji zobaczyliśmy. O szwedzkim Biskupinie napiszę niebawem. A ja już dziś życzę Wam słonecznej niedzieli.

Do zobaczenia!

6 komentarzy

Filed under Polka w Szwecji

Moja cudowna grupa

Dziś zakończyłam studia.

Razem z nauczycielami urządziliśmy słodkie i radosne zakończenie roku.

IMG_7423

To było nasze ostatnie uczelniane spotkanie ale mam ogromną nadzieję, że  nie ostatnie w ogóle, bo…

No właśnie. Nadszedł czas, by napisać parę słów o mojej grupie. Początkowo było nas około 20 osób, do końca dotrwało 6. Emily, Ludvig, Emmelie, Verena, Astrid i ja. Od samego początku w naszej grupie panowała bardzo serdeczna atmosfera. Głównie dzięki Emily (tej w zielonej spódniczce), która wszystkich tuliła i o wszystkich dbała. Nauczyła nas wszystkich, że jesteśmy jak kochające się rodzeństwo. Mnie traktowano od początku bardzo ciepło. Pilnowali, żebym nie przegapiła żadnej lekcji, zadania, żebym nie zgubiła się w czeluściach naszej uczelni. W tym semestrze, w mniejszej grupie starali się spotykać, żeby się razem uczyć i nigdy nie zapomnieli powiadomić mnie o tym i zaprosić do wspólnego wyjścia. Mimo, że chodziłam z nimi bardzo rzadko. Przegadaliśmy wiele godzin, cierpliwie odpowiadali na moje pytania o szwedzką mentalność, mnie wypytywali o polską. Nauczyli się mówić po polsku Żaba Monika. Choć na co dzień byłam dla nich po prostu Poleczką (Lilla Polka).

To są ludzi młodzi, o wielkiej tolerancji. Nigdy nie dali mi odczuć, że jestem „obca”. Traktowali mnie jak swoją. Okazywali miłość i szacunek na każdym kroku. Płakali razem ze mną, gdy umierała moja Babcia. Cieszyli się z moich blogowych i innych sukcesów. Pokazywali Sztokholm. Nauczyli mnie także precyzyjnej punktualności. Wyjawili wiele szwedzkich tajemnic. Długo by wymieniać….

Zapowiedzieliśmy, że koniec studiów to nie koniec naszej grupy. Wkrótce spotykamy się u mnie na wspólne lepienie pierogów. Pojedziemy do Gröna Lund. Mam nadzieję, że uda nam się utrzymać ten kontakt, bo wiem, że druga tak grupa już mi się nie trafi. Miałam szczęście, że ich spotkałam.

Te studia to też przygoda ze wspaniałymi nauczycielami: Joelem, Åsą, Matsem, Eirą i Anniką. Nauczyli mnie nie tylko migać, ale i rozumieć świat ciszy. Będę za nimi tęsknić!

IMG_7424

IMG_7429

IMG_7439

IMG_7442

IMG_7459

Nasze ostatnie wspólne zdjęcie…

IMG_7467

Na koniec kilka słów do moich przyjaciół:

Jag vill tacka Er för den underbara tiden vi har haft tillsammans.

För den kärleken Ni gav mig varenda dag. Tack vare Er tror jag på att man kan bli helt och hållet accepterad som invandrare och att man kan ha riktiga svenska vänner. Det är osannolikt att träffa sådan grupp igen.

FÖR ATT NI ÄR SÅ UNDERBARA!

4 komentarze

Filed under Polka w Szwecji

Just another Polish Day

Choć studia skończyłam, pobiegłam dziś na uczelnię.

Dowiedziałam się, że dziś będzie Polski Dzień (Polish Day) i byłam bardzo tego wydarzenia ciekawa. Przyjechały do Sztokholmu studentki Akademii Górniczo-Hutniczej z Krakowa.

IMG_7418

W strojach krakowskich opowiadały o Polsce, o Krakowie w głównej mierze, o jego historii, o krakowskich legendach i wiecie co, wzruszyłam się na melodię hejnału z Wieży Mariackiej. Jednak tęsknię!

IMG_7398

IMG_7399

Opowiadały o polskiej kulturze i kuchni a nawet dały lekcję języka polskiego, co wywołało ogólną wesołość.

IMG_7400

IMG_7405

Jedna z Krakowianek, Martyna, powiedziała mi, że pomysł projektu jest w 100% autorski, stworzony przeze nią i przez Kasię, do którego namówiły potem pozostałe dziewczyny z Koła Językowego na AGH,  Weronikę, Dominikę, Izę, Elę i Justynę.  A Szwecja to pierwsze państwo, które odwiedziły i mają nadzieję, że ten projekt się rozwinie, a one (przy finansowym wsparciu uczelni) będą mogły odwiedzić jeszcze wiele państw, szerząc polską kulturę! 🙂

Po prezentacji był słodki poczęstunek z polskich słodkich smakołyków. Aaaa! Michałki!

IMG_7411

Można było porozmawiać z Krakowiankami, co dla studentów z innych krajów uczących się polskiego było okazją do treningu. Swoją drogą, na mojej uczelni, na wydziale lingwistyki jest też Język Polski, a studenci wszystkich języków mają możliwość trenowania języka na tzw. kafejkach językowych. Byłam raz na takiej polskiej kafejce językowej i przyznam, że ludzie uczący się naszego języka z zamiłowania, mówiący po polsku niesamowicie mnie wzruszają. I imponują!

IMG_7412

Żałuję, że na Polish Day nie przyszło więcej osób (jest czas egzaminów i pisania prac magisterskich), pomysł z promowaniem polskiej kultury i polskiego języka uważam za fantastyczny! Osobiście życzę, żeby spełniły się Wasze, związane z projektem plany.

W przyszłym roku zgłaszam się do roznoszenia ulotek z zaproszeniem!

 

8 komentarzy

Filed under Polka w Szwecji

Långholmen i początek wakacji

Dziś zaczęły się dla mnie wakacje.

Zdałam ostatnie egzaminy, ustne, przepraszam, ręczne, (studiuję język migowy), i jeśli nie będę musiała ich poprawiać, a mam nadzieję, że nie, to od dziś mogę cieszyć się czasem wolnym , aż do początku roku szkolnego, kiedy to pójdę do pracy.

Maj jest taki sobie jeśli patrzeć przez pryzmat pogody. Do tej pory było chłodno, chodniki ciągle mokre od deszczu. Ale było kilka bardzo ciepłych dni i zdążyłam poczuć lato. W minioną sobotę było wyjątkowo pięknie i tak ciepło, że nie trzeba było siłą mnie wyciągać na spacer.  Pojechaliśmy więc na wyspę Långholmen.

IMG_7215

IMG_7217

IMG_7214

Långholmen to niezwykła wyspa. Ma w sobie w sobie wszystko – cieniste i rozległe parki, dziko rosnącą naturę, skały i doliny, plaże i kąpieliska. Ma urok dzikiej wyspy i miasteczka portowego zarazem. Kryje w sobie takie perełki jak mały Dworek Karlhäll, przepiękne letnie wille z pocz. XIX., Muzeum Bellmana, amfiteatr, dawne więzienie, które dziś funkcjonuje jako bardzo atrakcyjny hotel (o więziennym hotelu pisałam tutaj); ogródki i domki działkowe, przeurocze zakamarki, gdzie można pobyć chwilę samemu i wsłuchać się w ptasie recitale.

IMG_7304

IMG_7277

Wędrując brzegiem widzimy w oddali Ratusz Sztokholmu i całą panoramę wyspy Kungsholmen. Dlatego będąc na tej półdzikiej wyspie trudno uwierzyć, że to w środku miasta!

IMG_7249

Na wyspie tej nie ma tłumów, jest tak spokojnie, tak sielsko.

IMG_7259

Z ciszy wypłoszy czasem wrzask młodzieży urządzającej sobie pierwsze letnie kąpiele. Krzyczą z zimna ale wchodzą do wody, oto  skandynawska skrew!

IMG_7285

Ten maluszek z kolei nie chciał z wody wychodzić. No nie wiem, czy ja pozwoliłabym dziecku do takiej lodowatej jeszcze, majowej wody w ogóle wejść… Podziwiam ich w tym, naprawdę.

IMG_7310

Taki kuszący kawałek plaży z przycumowaną łódką aż się prosi, żeby przyjść z kawałkiem ręcznika i książką…

IMG_7314

Wyspy Långholmen i Kungsholmen łączy imponujący wielki most Västerbron.

IMG_7298

IMG_7303

IMG_7307

Są tutaj bardzo stare ale zadbane wille, niektóre są tylko domami letnimi, w których już zaczyna, po zimie na nowo tętnić życie,

IMG_7240

tak jak w ogródkach działkowych, gdzie rodziny spędzają wolny czas, każdy weekend. W powietrzu unosi się zapach skoszonej trawy, rozpalanego grilla, zza żywopłotów dobiega czasem radosny śmiech i zażarte dyskusje o pogodzie…

IMG_7317

IMG_7321

Na zdjęciu poniżej wspomniany Dworek Karlhäll.

IMG_7339

Funkcjonuje jako restauracja, zauważyłam, jak zajrzałam do środka przez wielkie okno.

IMG_7332

Z okien restauracji jest widok na wodę, a po drugiej stronie jest wielki kamień, który utkwił między skałami.

IMG_7341

Schodzimy dalej po drewnianych schodkach, powoli zataczając koło i wzdłuż Kanału Långholmen i zbliżamy się do końca naszej wycieczki. Trudno oddać cały urok wyspy a i też nie chciałabym tak wszystkiego Wam pokazać, tylko raczej zachęcić  do wybrania się na wyspę. Chcę także i Wam zostawić tę przyjemność odkrywania.

IMG_7374

Dodam jeszcze tylko szczyptę historii – w latach 1720 miasto kupiło Alstavik na Långholmen, gdzie otwarto areszt dla kobiet a zaraz potem zaczęto budować więzienie. Przez 250 lat Långholmen było wyspą więzienną! Kiedy w ok. 1970 r. wypuszczono ostatniego więźnia, wyspa stała się dostępna dla odwiedzających.

IMG_7380

IMG_7382

Trasa spacerowa po Långholmen może być wspaniałym relaksem i polecałabym ją wszystkim, którzy szukają ciekawego i przyjemnego odpoczynku, niezależnie, czy aktywnie, czy w pozycji lotosu. Do wyspy dostać się najłatwiej od stacji metra Hornstull, wyjście na górę w kierunku  Långholmensgatan. Kierujemy się na północ, w kierunku Långholmen. Dla ułatwienia MAPA.

Już późno, a jeszcze widno! Czuję, jak opuszcza mnie stres, wreszcie wakacje. Oby tylko pogoda dopisała, a zapowiadają gorące lato. A my słyszymy się już jutro!

Dobrej nocy!

10 komentarzy

Filed under Polka w Szwecji

Nagroda od czytelnika

Wczoraj rano, po śniadaniu otworzyłam skrzynkę mailowa i przeczytałam list.

Sprawił mi on wielką radość, zrobiło mi się ciepło na sercu, oczy mi się zaszkliły. Dostaję dużo maili i wiadomości od Was, ogromna większość jest bardzo miła i serdeczna; dostaję zapytania, podpowiedzi, zwierzenia, konstruktywną krytykę. Komentarze, listy i okazywana mi sympatia bardzo mnie wspierają i dodają sił do prowadzenia tego bloga.

A ten list, od Magdy, jest szczególny i przypadł mi mocno do serca. Zrobił na mnie mocne wrażenie, bo poczułam się, jakbym dostała… nagrodę! Jakbym dostała premię uznaniową albo złoty medal. Z samego rana, na dobry dzień!

Otrzymałam od Magdy zgodę na opublikowanie jej listu i zdjęć.

Witaj Moniko,

od kilku tygodni śledzę Twojego bloga (jak go odkryłam to przeczytałam też wszystkie archiwalne wpisy!) i zbieram się, żeby napisać do Ciebie. Nie chcę tego robić w komentarzach, bo nie umiem ograniczyć się do kilku słów – to raz, a dwa, że moje wyznania są chyba zbyt osobiste i niekoniecznie interesujące dla innych.
Dlaczego właśnie dzisiaj? Skłonił mnie do tego Twój dzisiejszy post. Przy każdym innym już łapałam za klawiaturę, ale w ostatniej chwili rezygnowałam z napisania, ale dzisiaj – dzisiaj nie mogę się powstrzymać, żeby Ci nie podziękować.
Dzisiaj Moniko zaświeciło dla mnie słońce, choć za oknem pochmurno, bo pokazałaś moje najukochańsze miejsce w Sztokholmie, pokazałaś jak wygląda teraz i ledwie powstrzymuję łzy, że nie widziałam go już cztery lata. Dzięki Tobie na moment przeniosłam się Tam znowu. Piękne zdjęcia, tych tulipanów nie było tam ostatnim razem…
Miejsce to magiczne, odkryłam je kilka(naście?) lat temu i od tamtej pory kiedy tylko jestem w Sztokholmie wracam. Wracam i głaszczę „mojego” chłopczyka po głowie, zostawiam mu coś od siebie na pamiątkę i wiem, że wrócę znowu.

SONY DSC

SONY DSC

Musisz wiedzieć, że po włączeniu laptopa pierwsze kroki kieruję na Twojego bloga i jaka jestem zawiedziona, kiedy nie ma wpisu i jaka szczęśliwa, kiedy jest.
Dzięki Tobie na co dzień jestem w moim ukochanym Sztokholmie, w mojej Szwecji. Jesteś po niej cudowną przewodniczką.
(…)
Moniko, przepraszam za chaos, za patos, może się uśmiejesz z mojej egzaltacji, ten pomnik (pomniczek) robi na mnie wielkie wrażenie. Może nie uwierzysz, ale właśnie niedawno pomyślałam, że mogłabyś o nim napisać… I proszę – mam jak na zamówienie. I dziękuję stokrotnie.
Ściskam Cię bardzo serdecznie, jesteś mi bardzo bliska, choć się nie znamy, jesteś bardzo ciepłą, przesympatyczną osobą, to wszystko da się wyczytać z postów i ze zdjęć;)

Pozdrawiam,

Magda

7 komentarzy

Filed under Polka w Szwecji

Najmniejszy pomnik w Sztokholmie

 

Odkryłam coś fajnego na Starym Mieście.

Malutki pomnik. Pomniczek. Piętnastocentymetrowa figurka siedzącego chłopca, którego twarz zwrócona jest ku niebu. Figurka ma imię: Chłopiec, który patrzy na księżyc (Pojken som tittar på månen). Niektórzy znają go pod nazwą Żelazny Chłopiec (Järnpojke) a jego autorem i wykonawcą jest artystka Liss Eriksson. 

IMG_6645

Odkryłam go dwa tygodnie temu, dziś poszłam go zobaczyć jeszcze raz. Wzbogacił się nieco….

IMG_7163

Ta sympatyczna i pełna uroku figurka to najmniejszy pomnik w Sztokholmie i najmniejszy, jaki w ogóle w życiu widziałam. Jego główka lśni jak wypolerowana, bo podobno potarcie głowy chłopca przynosi szczęście.

IMG_6649

Zimą odwiedzający otulają chłopca szaliczkiem  a większość chętnie zostawia przy chłopcu monetę, dzieci cukierka.

IMG_6655

IMG_7159

Pod pomnikiem, na ziemi jest tabliczka z imieniem autora. Próbowałam znaleźć potem coś na temat historii tego pomniczka, ale nie ma zbyt wiele informacji. Może ktoś z Was coś wie?

IMG_6670

IMG_6647

Dla porównania wielkości, usiadłam przy chłopcu, (sama jestem malutka).

IMG_6665

Pomniczek ten mieści się na niewielkim dziedzińcu fińskiego kościoła (Finska Kyrkan). Widzicie go?

IMG_7157

Niewiele osób tam zagląda, niewiele chyba wie, bo w środku dnia, w niedzielę, nie było tam nikogo. Nie widziałam go w żadnym przewodniku. Może jest strzeżony tajemnicą państwową?

IMG_6648

Dowiedziałam się o nim przypadkiem i będąc już na Starym Mieście, zaczęłam o niego wypytywać ludzi. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, ale prawie nikt, (nawet tubylcy) nie wiedział o tym mini monumencie, ale w końcu go znalazłam!

IMG_7166

Ci, którzy też chcieliby chłopca zobaczyć, dojdą do niego od Zamku Królewskiego, w kierunku Kościoła Fińskiego, który stoi dosłownie obok zamku, Slottsbacken. Na zdjęciu powyżej widać i Zamek, i kawałek kościoła.

A tu wejście na dziedziniec. Na tabliczce widnieje Slottsbacken 2c.

IMG_7151

A oto dziedziniec, z chłopcem w jego głębi. Proszę, oto MAPA.

IMG_7160

Wydaje mi się, że Żelazny Chłopiec to najmniejszy pomnik w Europie. Jestem ciekawa, czy to prawda.

Myślałam, że nic nie przebije moich ukochanych wrocławskich Krasnali. One są bliskie mojemu sercu, ale nie ukrywam, że ta malutka figurka bardzo mi się spodobała!

Czym jeszcze zaskoczy mnie Sztokholm? Jedno jest pewne, czymkolwiek mnie nie zaskoczy, podzielę się tym w Wami.

Uściski!

20 komentarzy

Filed under Polka w Szwecji

List do czytelników

Moi drodzy i kochani czytelnicy!

Chcę Wam wszystkim podziękować za to ogromne zainteresowanie moim artykułem o „Kobiecie z brodą i tolerancji”. Jak również za wszystkie Wasze komentarze wpisane na blogu i fanpage’u.

Wszystkie Wasze wypowiedzi przeczytałam uważnie i wnikliwie. Po dwa, trzy razy, żeby móc dobrze Was zrozumieć. Lektura Waszych opinii była dla mnie niesamowicie interesująca i ciekawa! Poruszaliście tematy wartości, moralności i nawet religijne. Wiele słów czytałam przez łzy. Tolerancja w społeczeństwie rośnie, staramy się robić rozrachunek z samym sobą, staramy się najpierw zrozumieć, a potem oceniać.

To, co chciałam Wam przekazać w tym artykule, to przede wszystkim to, że powinniśmy się starać zaakceptować „odmienne” osoby. Każdy z nas jest inny, każdy jest jakiś i nic nam do tego. Konkurs konkursem, ale nie dajmy się ponieść nerwom. To, co jest na świecie złe to wojna, bieda, głód, przemoc, szczególnie wobec dzieci. Zła jest kradzież, nienawiść i chamstwo. Tym powinniśmy się martwić, jak powiedziała jedna z moich stałych czytelniczek, Czarna.

Niech sobie ta/ten Conchita będzie jaka/i chce. Póki człowiek nikogo nie krzywdzi, jest w porządku. Ma swój czas, potem przyjdą inni. ABBA też w 1974 wygrała i zszokowała świat. Dziś nikt się im nie dziwi.

Moje stanowisko podziela wiele, wiele osób, ale najbardziej podobały mi się słowa Czarnej:

Życzę wszystkim miłości, wiary i więcej wzajemnego szacunku.
Jest wiele innych poważniejszych i dużo gorszych rzeczy na świecie jak wojny, ciężkie choroby, krzywdzone dzieci… wiec skupmy tu ewentualnie naszą energię.

Zapomnijmy o tym brodatym zamieszaniu i cieszmy się naszą codziennością, słońcem, deszczem, życiem.

                                                                         Ściskam Was wszystkich mocno.

Nie macie pojęcia, jak wiele dla mnie znaczycie!

Wszyscy!

Z wyrazami miłości,

Monika

2 komentarze

Filed under Polka w Szwecji