Daily Archives: 11 listopada 2014

Listopad optymistyczny

Listopad nie jest dla mnie łatwym miesiącem.

Wokół szaro i buro, ciemno i mgliście. Do domu też przez okna rzadko wpadnie promień słońca. Nic mi się nie chce i nostalgie mnie melancholijne nachodzą. Do świąt daleko i jeszcze chcę na nie poczekać, wytęsknić się.

Listopad, do tej pory, był dla mnie miesiącem wyjętym z życia. Przeczekany, rozmemłany i niemal zmarnowany. W tym roku postanowiłam inaczej. Staram się przede wszystkim nie pogarszać sprawy i myśleć pozytywnie, czyli nie mówić źle o listopadzie. Nie czekać, aż przyjdzie piękna zima, by pójść po skrzypiącym białym śniegu na spacer. Zmuszam nas do spacerów w tej szarówce, we mgle, po pustych już parkowych alejkach i rozbłoconych leśnych ścieżkach.

IMG_0366

Mieszkamy blisko dwóch pięknych jezior, w których staramy się znaleźć coś, czym można się zachwycić nawet w listopadzie. Zauważyć chatkę nad brzegiem wody, dostrzec i nakarmić głodnego łabędzia, uwiecznić na zdjęciu po raz enty nasze ulubione czteropienne drzewo…

IMG_0417.jpg

IMG_0381

IMG_0368

To blisko natury. Ale w mieście też szukam wokół siebie kolorowych akcentów. Rozglądam się za czymś optymistycznym. Zaglądam na Stare Miasto, choćby na małą chwilę, od czasu do czasu. Wystarczy mi przejść się wzdłuż jednej małej uliczki, zauważyć kolorową skrzynkę na listy czy tak, jak niedawno w dzielnicy Östermalm, zabawną rzeźbę. I już jest ładniej! Warto mieć zawsze oczy szeroko otwarte.

IMG_0223

IMG_0222

IMG_0178

I warto uśmiechać się do ludzi na ulicy (lagom!). Zapraszać znajomych do domu na obiady i być razem w cieple domowego ogniska. Opłaca się ubrać dom i siebie w kolory. Kolory, uśmiech, optymizm, towarzystwo, urok rzeczy zwykłych, kontakt z  gasnącą naturą bez względu na pogodę – wszystko to pomaga! Bo to my rządzimy listopadem, nie listopad nami. Ten listopad ma być piękny!

Kolorów i optymizmu Wam życzę, kochani!

6 Komentarzy

Filed under Polka w Szwecji