Daily Archives: 16 listopada 2014

Drugie urodziny Polki

Moja Polka kończy 2 lata!

W pierwszym poście, jeszcze wtedy w Polce w Sztokholmie napisałam tak:

„Długo dojrzewałam do założenia bloga, czyli do decyzji, by systematycznie i konsekwentnie dzielić się swoim życiem tutaj, w Szwecji. Przygodami, perypetiami, sukcesami i błędami. Wiedzą i optymizmem, niewiedzą i pesymizmem. Słowem – dzielić się radościami i smutkami bycia imigrantką. Mam nadzieję, że wytrwam.”

Udało się, wytrwałam! Calutkie dwa lata!

torta

I sporo się przez te dwa lata nauczyłam, bo opisując Szwecję, trzeba było o niej trochę poczytać, zasięgnąć języka, poszperać, zrozumieć. Wiele powiedzieli mi też czytelnicy, którzy są tu dłużej niż ja i wiedzą więcej. I co ciekawsze, sporo się dowiedziałam o sobie samej – że jestem sumienna, wytrwała i konsekwentna. A cały ten wkład pracy w bloga wraca do mnie w postaci reakcji i gorącej sympatii czytelników. Nauczyłam się też być obojętna na nienawiść i zazdrość hejterów. Nauczyłam się zamykać przed nimi drzwi do mojego świata i o nich nie myśleć.

IMG_0628

Myślę, że Polka osiągnęła dużo. Mam czytelników na całym świecie, codziennie dostaję listy. Statystyka Polki w Szwecji (półtora roku na wordpress) mówi o dwustu trzydziestu tysiącach odsłon, ale nie wiem, czy to dużo, czy mało, bo nie wiem, ile mają inni. Fanpage Polki również po półtora roku zgromadził wokół siebie 1700 osób i Ludzie ci przyszli do mnie i polubili z własnej woli a nie z powodu pseudo „konkursów” i pseudo „rozdań” zmuszających do polubienia strony.

Jestem z tego dumna!

02410

Zanim zaczęłam tworzyć Polkę zaczytywałam się w blogach innych. Patrzyłam, zachwycałam się i marzyłam o własnym blogu. Powolutku kiełkowała we mnie chęć posiadania własnego kawałka podłogi w tym kuszącym blogowym świecie.

Moimi pierwszymi i największymi inspiracjami były:

Live Your Dreams

Świat Jagodowy

Anna w Walii

La parapet

Te momenty

Czytam te blogi do dzisiaj i ani przez chwilę nie przestałam ich lubić. Z czasem dołączyło do nich mnóstwo innych blogów, i polskich, i szwedzkich. Są takie blogi, które mogłabym łyżkami jeść. Czasami w wolne, leniwe wieczory czytam te blogi sobie, czytam i czytam. Zapadam się w nie jak w studnię. A w mojej głowie kłębią się, snują, wykluwają się nowe pomysły. Lubię tę całą aurę towarzyszącą pasji blogowania i cieszę się, że blogowa pasja innych udziela się mnie, a moja udziela się innym.

IMG_0642

Nie będę sobą jak nie wspomnę o mężu – wspiera mnie w pisaniu, pomógł mi nie raz przebrnąć przez część techniczną czy geograficzną opisu, napisał też kilka wpisów dla Polki, jest także moim pierwszym i szczerym recenzentem. Cierpliwie znosi moje ciągłe fotografowanie. I pochwalę się, że nie raz gotował obiad, żebym ja mogła spokojnie napisać post.

Polka to nie tylko ja, to też czytelnicy. Odbiorcy, którzy tego bloga potrzebują, coś w nim znajdują dla siebie. Maile, komentarze i wiadomości od czytelników są dla mnie bardzo cennym i przyjemnym doświadczeniem. Przyznaję się, że nie odpisuję na każdy mail, bo nie dam rady, ale czytam wszystkie. Wieści i znaki od są jak wiatr w żagle, jak iskra, jak odpowiedź. Dzięki Wam wiem, jak i dokąd dalej iść. Dzięki blogowi poznałam także mnóstwo ciekawych ludzi i spotkało mnie wiele przyjemnych przygód i wyzwań.

Bez innych blogów, bez mężowskiego wsparcia i bez Was, moi drodzy czytelnicy, Polka nie osiągnęłaby tak wiele i nie dotrwałaby drugich urodzin. Tak myślę!

IMG_0692

Dlatego dziś wszystkim bardzo dziękuję!

Wasza Monika

33 Komentarze

Filed under Polka w Szwecji