Konkursy, rozdania i fanpage

Ten post powstawał w mojej głowie długo, wisiał w szkicowniku bloga wiele tygodni, ale coś we mnie pękło i czuję, że muszę go opublikować. Nie mogę milczeć o tym, co mnie dręczy.

Ale po kolei.

Od dawna obserwuję wszystko, co się w fanpejdżowym świecie (skrócę pisownię do fp, dla ułatwienia) dzieje – m.in. na wplatanie fotografii i linków pomiędzy udostępnianie nowych wpisów blogowych. Ale traktuję to jako rzecz naturalną, bo naturalne jest myślenie o tym, czym przyciągnąć nowych fanów oraz zastanawianie się nad „przynętą” i trzymanie fp przy życiu. Jednakże tym sposobem fp obrasta w te zdjęcia i linki, powiększa się i pęcznieje, podczas, gdy na blogu wpisy są np. raz w tygodniu lub rzadziej.

thumb like jgggfotolia.com

Posiadanie fb podpiętego do bloga jest korzystne, to fakt. Ale widzę, że u wielu prowadzenie fp i zdobywanie nowych fanów staje się ważniejsze niż to, co się tworzy na blogu, w rezultacie blog zaczyna grać mniejszą rolę i zaczyna być dodatkiem do fp. Fp bloga powinien być jego odzwierciedleniem, a coraz bardziej zaczyna być targowiskiem nie wiadomo czego. Staje się osobnym tworem, liczba w okienku rośnie i apetyt na jeszcze większą liczbę również.

Oczywiście nie u wszystkich. Są blogerzy, którzy używają fp właściwie, czyli informują na nim tylko i wyłącznie o swoim nowym wpisie na blogu, i ci blogerzy są dla mnie wzorem.

Irytuje mnie powielanie pomysłów innych, podkradanie sobie tematów i zdjęć, ale pomijałam to milczeniem. Ale jest też w fp świecie coś, czego absolutnie nie akceptuję i co budzi we mnie złość i niesmak – coraz częściej zauważam na Facebooku trend, który podnosi mi ciśnienie i choć do tej pory o tym nie mówiłam, dziś nie wytrzymuję i wyrzucam z siebie całe oburzenie.

Facebook-polub nas

Niektórzy w celu zdobycia nowych fanów posuwają się nawet do tego, że organizują „konkursy” zmuszające ludzi do polubienia strony. Bez polubienia strony nie dostanie się złudnej szansy „wygrania” nagrody, która zresztą jest zwykle tylko jedna (jedna, nawet kiedy jest to rozdanie nagród – samo słowo rozdanie mówi, że do wygrania jest wiele nagród). I często taka „nagroda ” jest tak tania i mała, że aż przykro. Robienie tego typu konkursów uważam za dalece nieuczciwe, nieetyczne i niemoralne!  Prowadzący konkurs kusi niewinnych ludzi przez parę tygodni przynętą, po czym wyda komuś jedną rzecz i zaciera ręce, że zdobył setkę nowych „fanów”.

Największym zdobywcą nagrody w tym „konkursie” jest oczywiście „organizator” a nie uczestnicy. 

pajak-pajeczyna

Ja myślę o tych wszystkich uczestnikach wciągniętych do dwulicowej zabawy i zastanawiam się, dlaczego ludzie dają się na to nabierać. Podejrzewam, że są to osoby, którym brakuje pieniędzy na rzeczy ekstra i często wygranie jakiegoś przedmiotu jest prostą możliwością jego zdobycia, a jedynym warunkiem uzyskania tej szansy jest polubienie strony i powieszenie anonsu o konkursie u siebie na tablicy.

Podobnie rzecz ma się z firmami, promującymi swoje produkty. Można się zasłaniać marketingiem i promowaniem swoich towarów w myśl biznesu, ale wymaganie polubienia strony firmy jest nieuczciwe. Wyobraźmy sobie , że potencjalni zdobywcy nagrody Nobla czy uczestnicy w Opolskim Konkursie Piosenki zmuszani są do polubienia fp organizatorów, żeby móc przystąpić do konkursu.

Zgłaszający się uczestnik staje się narzędziem w rękach „organizatora” i choć niewiele na tym traci, zostaje w moich oczach sprytnie wykorzystany.

facebook-keyboard-shortcut

Lajk staje się tanią walutą a liczba fanów zostaje tanio i podstępnie kupiona. Jest to przejawem cwaniactwa, rozpychaniem się łokciami za każdą cenę oraz tak ironicznym podejściem do swoich wielbicieli. Bo jeśli się naprawdę swoich czytelników i klientów lubi i szanuje, to nie stawia się im egoistycznych warunków.

Ja, wiedząc, że wśród moich czytelników są osoby, których nie stać na własne przyjemności, nie odważyłabym się grać na ich pragnieniu posiadania pewnego przedmiotu po to tylko, by zaspokoić własne pragnienie posiadania o jednego fana więcej. Do tego poziomu, Bogu dzięki nigdy się nie zniżyłam. Dla mnie wątpliwa musi być radość z takiego fana, który polubił bloga bo mu kazali.

Co zrobić, żeby pozbyć się nieprawego zdobywania fanów? Gdyby wszyscy, którzy nie wygrali i nie otrzymali nagrody odlajkowali stronę, to utrata tych lajków byłaby tak bolesna dla „pomysłodawców”, że więcej by takich konkursów nie urządzali i nikt nie odważyłby się więcej jawnie nabijać sobie licznika kosztem fanów. Chyba, że chęć posiadania dużej liczby w okienku jest najważniejsza i przesłania wszystko inne. Zresztą, robienie tego typu konkursów jest nie w porządku w stosunku do innych blogerów posiadających fp, którzy przestrzegają zasad etyki na tym podwórku i nie stawiają ludziom takich interesownych wymogów.

Przeczytałam wiele regulaminów i stoi w nich czarno na białym, że pewne rzeczy są niedozwolone, niektóre nawet nielegalne. Poczytajcie sobie, proszę.

Zawsze starałam się hołdować takim wartościom jak moralność, uczciwość i etyka. Dlatego te pseudokonkursy i pseudorozdania wzbudzają we mnie tak wielką niechęć, niesmak i rozgoryczenie.

Myślę i mam nadzieję, że prędzej czy później ten nieuczciwy konkursowy proceder wykończy się sam.

36 Komentarzy

Filed under Polka w Szwecji

36 responses to “Konkursy, rozdania i fanpage

  1. Brawo. Gratulacje dla autora

  2. dana1

    A ja nie mam konta na fb, tr itp portalach; nie mówię, że to źle jesli ktoś ma, ale ja odzwyczaiłam się od tego i wszystko zlikwidowałam; przynajmniej nie musze sprawdzać czy ktos mnie jeszcze lubi 😀

  3. Generalnie zasada mówi – przez cały czas pozyskuj fanów. Na FB,na blogu,na pinterest,na instagramie itp. konkursy,rozdania ,candy (nie wiem w sumie nawet co to jest :P). Gdyby chcieć wpasowac się w trend, cały mój czas spędzałabym na pozyskiwaniu fanów zamiast skupić się na tym co jest dla mnie ważne – na samej istocie pisania czy też publikowania moich zdjęć. Bloga prowadzę dla przyjemności, co do fotografii też,ale wiążę z nią pewne nadzieje zawodowe. Mimo to jestem przeciwnikiem nachalnej reklamy,a za taką uważam chociażby organizowanie pseudo konkursów. Niełatwo dotrzeć do docelowej grupy odbiorców,Pytanie – kiedy zaczyna zmieniać się to w obsesję? Kiedy przestajemy mysleć o jakości a skupiamy się na ilości odbiorców. Nie zrażam się małą ilość komentarzy na blogu ,bo widzę kto ile czasu spędza na mojej witrynie . Chcę aby ktoś czytał moje posty dlatego,że chce,a nie dlatego ,żeby wymienic się lajkami ,komentarzami itp. Niestety propozycje tego typu bardzo często padają w mailach. Może to kwestia artykułów w sieci promujących tego typu zachowania, wizja miliardów wpływających na nasze konto dzięki tysiącom wejść na witrynę.

    • Marilla

      mysle ze tak jest, wiele osob zyje wlasnie ze swoich blogow i zalezy im na wejsciach , pieniadz rzadzi nasza planeta 😉

  4. szarfen

    Nie masz konkursów a i tak Cię czytam! 🙂 Myślę, że z Twojego bloga byłaby całkiem ciekawa książka.

  5. Jola

    Witaj Moniko!
    Nie prowadzę bloga, nie mam też konta na Fb i drażni mnie taka opinia, że jak nie mam konta na fb to nie istnieję. Żałosne. Czytam blogi Twój i inne bo lubię, bo mam na to ochotę, bo są one bardzo ciekawe. A na rzeczy nudne szkoda czasu i atłasu i żadne konkursy i nagrody tu nie pomogą. Lubię tu zaglądać nie dla nagród, ale przede wszystkim dla Twoich ciekawych tematów. Więc pisz Moniś, prawda się obroni. Pozdrawiam i życzę prawdziwych fanów- jednego we mnie już masz! Dobrego 2015 Roku! Jola

  6. W pełni się z Tobą zgadzam. Unikam konkursów jak zarazy 🙂
    Uściski!

  7. świetne obserwacje Monika ! … a teraz zapraszam do mnie na konkurs … ;^))) .. żartuję tylko :^)
    .. życzę wiele piękna i ciepła w Nowym Roku

  8. camo

    Dobrze, ze poruszasz ten temat. Moze da to troche do myslenia wszystkim i przyczyni sie do zmian na lepsze. Uczciwosc i rzetelnosc nawet w swiecie blogowania jest wyrazem szacunku dla czytelnikow. Wzbudza to tez w druga strone szacunek dla autora i jest jedna z cech profesjonalnego podejscie autora do tematyki. Wiadomo jednak, ze w tym swiecie jest wielu, ktorzy sa nastawieni na zyski ekonomiczne, ktore blog moze generowac. Wazne jednak aby i to bylo prowadzone uczciwie i z poszanowaniem ogolnie przyjetych regul uczciwosci i fair play.

  9. Kochana, ściskam mocno i ślę najpiekniejsze, co prawda spóźnione, ale szczere życzenia!!!
    buziaki

  10. Chodzi mi o te manipulacje właśnie konkursami i zdobywanie ,, fanów ” w ten sposób. Konkursy są dobre ale jak ktoś ( organizator / bloger ) sie nastawia na to z innej strony to juz niezdrowe sie robi 😉

  11. Marilla

    Rozumiem co chcesz przez to wyrazic i co czujesz ale niestety takie jest zycie a zycie nie jest sprawiedliwe i obdarza darami tych ktorzy sa porzadni i sprawiedliwi. Jezus tez cierpial bo byl dobry i sprawiedliwy
    Firmy zachecaja kupujacych roznymi bonusami, dodatkami, podarunkami…pisma dodaja rozne gadzety do swoich stronic …kazdy probuje przeskoczyc innego w swojej pomyslowosci to prawa wolnego rynku i globalizacji, tego sie nie da odwrocic
    Ludzie w zyciu prywatnym sa podobni. Nie wszyscy ale zawsze znajdzie sie jedna na piec ( lub jeden) ktora aby przyciagnac przyjaciolki czy zaskarbic sobie powodzenie bedzie obiecywala cuda. A to zaproszenie do domu w Hiszpani a to zdobcie gratisowego biletu do teatru…kazdy chyba to zna a
    czy w rzeczywostosci te obiecanki sie spelnily? Rzadko!
    Tak samo jest w zyciu wirtualnym, takie same sposoby na zlapanie powodzenia .
    A czego to ludzie nie wymyslaja na FB …opowiadania o jakis czynach bohaterskich , zdjecia z gor Kilimandzaru etc…
    that’s live
    ten co jest uczciwy w zyciu wiele nie osiagnie taka jest prawda, wygra ten cwany ale przynajmniej ci uczciwi moga spac spokojnie z czystym sumieniem i lekka dusza bez obciazen ;-))))

  12. Leon

    Czytam twój blog bo mnie ciekawi i zachęca do czytania i interesuje mnie tez życie szwedów

  13. Dagm

    Monia, jak to mawiała moja była szefowa: „Prawda obroni się sama” 😀
    Nie wiem po co psujesz sobie nerwy pseudoblogami, których „wierni fani” są tak samo prawdziwi, jak te ichne konkursy i nagrody? 😉 Szkoda nerwów. Prawda obroni się sama 😉

  14. Moniko piszę bloga głównie na temat wnętrz i takie też głównie obserwuję. Podpadła mi ta, dość słaba, strategia. Zresztą to ciągłe wyliczanie itp. było już powodem, dla którego przestałam bloga obserwować, bo wzkazywanie kolejnej setki obserwatorów stało się jedyną „treścią”. Ale tutaj jak w realu: są różni ludzie z różnymi celami. Każdy, kto w wirtualu działa, musi zdecydować, jaką obiera drogę. Drogę dobrej treści, cytatów, własnych zdjęć lub podawania źróeł / co oznacza pracę, czy szybkich efektów….
    Najbardziej rozbawiło mnie na jednym blogu, którego jedyna treść to zbiórka zdjęć z pinteresta, zakaz kopiowania nielicznych autorskich zdjęć, nota bene słabej jakości 🙂
    Temat wszystkim znany, ale jesteś jedyną, która go publicznie poruszyła!
    Pozdrawiam serdecznie!

  15. Poruszyłaś tu kilka ciekawych spraw, nad którymi ja też się zastanawiałam po cichu 🙂

    Najbardziej przeszkadza mi, kiedy ktoś „inspiruje się” (że tak to delikatnie nazwę) cudzym pomysłem i nie linkuje do autora. Ale to nie tylko na Facebooku.

    A jeśli chodzi o konkursy, to nie biorę udziału w takich, o których wspomniałaś, ale ja w ogóle rzadko biorę udział w konkursach, więc to nie jest jakiś bojkot 🙂 Sama zorganizowałam jeden jedyny konkurs, nie trzeba było niczego „lajkować”, bo moim celem nie było zdobycie nowych „fanów”, tylko podziękowanie tym, którzy już zaglądają na blog. Każdy nowy czytelnik cieszy, każde polubienie jest miłe, ale raczej takie, które jest wynikiem mojej pracy, mojego pisania 🙂

    To chyba po prostu jest tak, że w internecie też wypadałoby zachowywać się przyzwoicie 🙂

  16. Ania

    Zgadzam się, to jest przykre. Nie prowadzę bloga jednakże co chwilę widzę na fb informację o konkursie pt.”Polub nas i wyraź opinie, a może coś wygrasz”. Gdzie tu etyka?

  17. Marta

    Hej Monika
    Rozumiem Twoje obawy, ja też nie lubię takiego zachowania. Publikowanie nie swoich zdjęć to rzeczywiście okropność, a konkursy cóż zdarzyło mi się to raz może dwa, na szczęście okazały się te
    blogi fajne i zostałam przy nich na dłużej. Obecnie nie biorę udziału w takich konkursach.

    • Ja nie twierdzę, że blogi robiące konkursy nie są fajne. Nie krytykuję blogów, ani prowadzących blogi i konkursy, tylko to ludzkie zachowanie, manipulacje i egoizm. Tego nie akceptuję. Ale to pęd do posiadania więcej kieruje ludźmi. Takie mamy czasy?

      • Mira

        Den som har mest prylar när han dör, vinner. 🙂
        Poza tym wszystkie duze blogi zarabiaja na blogowaniu, dostaja mase rzeczy za darmo i robia dla sponsorow reklame, niezaleznie czy im sie te rzeczy podobaja czy nie.
        Allting går att sälja med mördande reklam

  18. Też uważam to za słabą metodę przyciągania fanów. Bardzo rzadko zdarzało mi się uczestniczyć w takich konkursach – a jesli już raczej nie przez brak pieniędzy, ale bardziej, że zazwyczaj te nagrody to drobiazgi, które miło posiadać, ale zazwyczaj po prostu szkoda na nie pieniędzy ;). I zawsze przestaje ‚lubic’ stronę po skończonym konkursie. 😉

  19. mirka

    Moniko,bo Ty uczciwa i prawa dziewczyna jesteś!!!

  20. Zgadzam sie jak najbardziej i tez bardzo mi działa na nerwy jak ktoś na fb wypisuje cos ( zupełnie nie związanego z blogiem) , a na blogu cisza na ten temat. Ba … Nawet mi proponowano użycie fb po pewnej osobie bo tam juz jest 200 lików . Podziękowałam. Poczułam niesmak i tyle.

    • Żartujesz?
      Ja też najpierw obserwuję blog, potem lajkuję fanpage. Gdy z rozpędu polajkuję stronę a potem widzę, że to nie leży w kręgach moich zainteresowań, to potem z przykrością i wyrzutem sumienia odlajkowuję. Dlatego długo się zastanawiam, zanim polubię jakąś stronę.

      • Nie żartuje. Ktoś mi zaproponował cos takiego jak wspomniałam ze założę fp i myślałam ze sie przesłyszałam. Podziękowałam bo takich oszustw nie popieram ze ktoś ma jakaś stronę i ja komuś oddaje z like- ami hmmm a co do polubienia bloga najpierw a pózniej fp to tez tak mam ale jeden wyjątek właśnie taki spotkałam ze z normalnego ( pozornie) bloga nagle zaczęło sie robić cos w rodzaju ,,kto mnie bardziej polubi” itd a na fp coraz cześciej były wpisy zupełnie nie związane z blogiem tylko takie jakieś ,, co dziś robicie „? ,, nuda ” itp nosz … Ktoś chce zwrócić uwagę , zdobyć czytelników , like pod wpisem ale nie tedy droga. Cóż jak do czegoś takiego dochodzi żegnam sie. Na szczęście jeden taki przypadek miałam w ,,otoczeniu ” ale widzę ze zdarza sie i to często na fb takie zachowanie ,, polub moja stronę a wygrasz to czy tamto” a potem sie dziwią ze ,, lubisie” odchodzą po konkursie. Jak ktoś lubi bloga to nie ze względu na konkurs ( ok tacy ludzie tez są ) ale chyba nie na takiej publice nam zależy tylko żeby jednak lubili to co im sami chcemy pokazać / napisać. Pewnie zamotałam. Z telefonu niestety dziś. Pozdrawiam.

  21. Wyraziłaś moje myśli. Też to zauważyłam i nie rozumiem takiego zachowania. Poza tym co mi po lajku kogoś, kto i tak nie czyta mojego bloga? Może ja czegoś nie rozumiem.

Dziękuję za komentarz!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s