Monthly Archives: Kwiecień 2015

Przepis na twarożek

To wprawdzie nie jest blog kulinarny, ale jest taka jedna smakowita rzecz, o której postanowiłam napisać.

A mianowicie twaróg.

Powód napisania i zobrazowania robienia twarogu jest nawet związany z tematem emigracji, bo tutaj, w Szwecji bardzo mi brakuje polskiego prawdziwego twarogu, a w szwedzkich sklepach nie widuję takiego typowego białego sera. Szwedzi jadają serek keso i jakieś inne twarogowo – podobne twory, ale to nie to samo.

Są jeszcze polskie sklepy, ale nie raz nacięłam się na twaróg przeterminowany, ponadto, sprowadzane z Polski są dosyć drogie a i mnie do polskiego sklepu nie po drodze. Ja kupuję szwedzki „kefir” (filmjölk – original fil) zawsze ten, co na zdjęciach. Filmjölk firmy Arla kosztuje tylko 10 koron, a smak zrobionego z niego twarożku bardzo przypomina ten polski tradycyjny twaróg.

Nie wiem, jak radzą sobie z twarogiem Polacy tutaj mieszkający, ale niedawno była u mnie znajoma, która mieszka w Szwecji wiele lat i przyłapała mnie na robieniu własnego twarożku. Zaskoczona i nieco zszokowana tym prostym i tanim sposobem, kazała mi obiecać, że o tym napiszę na blogu.

Sposoby są dwa, ale ja od 5 lat stosuję jeden i sprawdza się znakomicie.

Filmjölk zamrażam i trzymam go w zamrażarce minimum dobę, ale im dłużej tym lepiej.

IMG_0466

Potem rozmrażam. Właściwie to on sam się rozmraża, w swoim tempie, w temp. pokojowej.

IMG_0468

IMG_0471

Stoi sobie tak ten filmjölk i dochodzi do siebie. Trwa to zwykle co najmniej pół dnia. Czasami z zamrażarki przekładam go do lodówki, rozmraża się wtedy całą dobę, powoli, potem wyjmuję na zewnątrz i rozmrażam dalej.

Potem, gdy już jestem pewna, że się dobrze rozmroził (wystarczy potrząsnąć), wlewam go do takiego woreczka z gazy (gotowe można kupić np. w ICA). Ale sprawdza się też kawałek gazy.

IMG_0473

Filmjölk się „odsącza” parę godzin, w zależności, czy chce się mieć serek bardziej suchy, czy wilgotny. Im dłużej się odsącza, tym jest bardziej suchy.

IMG_0475

IMG_0478

Gotowy przekładam do zamykanego pudełka i już.

IMG_0481

Jest jeszcze drugi sposób – gotowanie. Bez potrzeby mrożenia, kefir się gotuje kwadrans i odsącza jak zwykle.

IMG_1544

Ja raz tak próbowałam, ale po pierwsze się poparzyłam, po drugie karton się zaczął rozklejać, a po trzecie serek miał potem inną, mniej apetyczną konsystencję.

IMG_1548

Nie piekę serników, więc nie wiem, jak taki twarożek sprawdziłby się w pieczeniu. Ja ten pyszny twarożek, posypany ziołową solą zjadam po prostu z chlebem.

IMG_1829

Polecam!

35 Komentarzy

Filed under Polka w Szwecji

Święto Wiśni i japońskie akcenty

Dziś w Kungsträdgården było Święto Wiśni.

Wiele mówić nie trzeba, fotografie oddadzą ten klimat, mam nadzieję. Wszechogarniający róż, ogromne tłumy, moc słońca i japońskie akcenty. Skorzystałam z okazji i zapytałam jednej Japonki czy to wiśnie, czy magnolie. Dostałam odpowiedź, że wiśnie. A jednak!

IMG_8616

IMG_8617

IMG_8618

Na wspólne świętowanie namówiła mnie Joasia. Dziękuję Joasiu, że mnie wyciągnęłaś z domu!

IMG_8620

IMG_8637

IMG_8624

IMG_8630

IMG_8629

IMG_8655

IMG_8649

IMG_8651

IMG_8665

IMG_8663

Drzewa te kwitną w najlepsze, a ich okazałą urodą możemy się cieszyć jeszcze tydzień, może dwa. One tak szybko przekwitają…

21 Komentarzy

Filed under Polka w Szwecji

Różowe przebudzenie

Zaczyna się!

Kungsträdgården budzi się do życia w swoim najsłodszym różowo-cukierkowym wcieleniu. Ja na ten słodki widok czekam co roku z utęsknieniem!

IMG_8607

Nooo, nie tylko ja…

IMG_8577

IMG_8578

IMG_8592

Do Ogrodu Króla (Kungsträdgården) ciągną ludzie z całego miasta, bo kiedy te dwie aleje, po długiej szarej zimie zaczynają przybierać swoje wiosenne różowe szaty, nabierają też urzekającej i przyciągającej mocy.

IMG_8571

IMG_8588

IMG_8589

IMG_8602

Dla ciekawych historii ogrodu malutka opowiastka: Kungsträdgården to najstarszy ogród w Sztokholmie. Początkowo należał do króla i był zamknięty dla szarych mas, mimo, że ci zebrali na ogród spore pieniądze. Ale ludzie swoimi krwawymi demonstracjami doprowadzili do tego, że park został otwarty dla wszystkich. A niecałe 40 lat temu władze miasta postanowiły zbudować w tym miejscu stację metra i w tym celu wyciąć wszystkie wiązy. I tak jak poprzednio Sztokholmczycy stanęli do walki o park. Tym razem w obronie drzew – wiązów i lip. Przywiązali się do nich nie pozwalając ich ściąć. Jakiś czas później posadzono dookoła dużej fontanny drzewa wiśniowe.

IMG_8581

O Kungsträdgården pojawi się jeszcze wzmianka, bo to dopiero początek.

A za tydzień, w sobotę 18 kwietnia odbędzie się tutaj Dzień Wiśniowego Kwiecia. Więcej na www.kungstradgarden.se

 

18 Komentarzy

Filed under Polka w Szwecji