Taki jeden Hawliczek

Pisanie bloga ma swoje cienie i blaski.

Blaskiem są maile i komentarze serdeczne, ciepłe i wzruszające oraz sygnały od czytelników, że moje wpisy motywują, pomagają i inspirują. Zaś cieniem są maile i komentarze jak ten poniżej, który dostałam dzisiaj rano, od niejakiego Wojciecha Hawliczka.

Cytuję tekst w całości:

Czytajac od czasu do czasu Twoje wpisy nie widze jako czlowiek mieszkajacy tutaj 35 lat Ciebie wsrod nawet najbiedniejszych rodowitych szwedek, Ty chcesz teraz stworzyc cos na podobienstwo korespondenta z Nowego Jorku, Maxa Kolonko, choc nie o polityczna sfere Twoich wypocin chodzi, ktorych boisz sie wypowiadac …Duzo Ciebie frapowalo na poczatku, potem smucilo i denerwowalo, probujesz byc szwedzka, ale Ci to nie wychodzi, choc chcesz za wszelka cene. Jako „Polka” jestes zagubiona i nie wiesz jaki ser uzywa sie do sernika, ale juz zaraz potem wiesz wszystko co moze oznaczac zycie w Szwecji. Swieta Lucyji to nic nowego w Szwecji bez wzgledu jaki bys „orgazm” swoich odczuc opisywala na stronie, Dzisiaj dochodzisz do wniosku, ze kupowanie prezentow mozna by bylo zamienic na „PRZEBYWANIE” razem z rodzina. To nie jest nowe, to jest stare juz stwierdzenie ludzi intelektualnych rowniez w Szwecji. Ty odkrywasz Ameryke na nowo chcac przy tym blysnac intelektualnie i zmyslowo. Zajmij sie swoja praca o ktorej nie powinnas tak sie chwalic, ze ja dostalas, bo to jest nie szwedzkie… Szwedzi sa powsciagliwi na temat gdzie pracuja i ile zarabiaja. Nie tesknij tak wirtualnie za Polska, bo Twoj zawod nie dal by Ci nigdy tyle pieniedzy ile mozesz zarobic tutaj w Szwecji. Nie chwal sie swoimi studiami w Polsce, bo mam znajoma mloda dziewczyne z wsi polskiej, ktora nigdy na zadnej uczelni nie byla i przyjeto ja do przedszkola i zarabia na reke 21000 kr… Stawki w Szwecji sa wyrownane, wiec nie mozesz wiecej zarabiac. Nie podniecaj sie swoimi studiami, zajmij sie mezem, moze trzeba Go podrapac po plecach, ale o tym nie pisz na Boga na tym swoim Blogu. Szalona jestes, ale jeszcze woda naleje Ci sie do uszu. Wesolych Swiat dla „Szwedki” w polskim wydaniu.. 🙂

Wymowne, prawda?

77 komentarzy

Filed under Polka w Szwecji

77 responses to “Taki jeden Hawliczek

  1. Anna

    Moniko, piękny blig! Taki bajeczny…jest w nim trochę magii. Planuję wyemigrować do Norwegii i odkąd czytam Twoje artykuły o Szwecji to na pewno zwiędzę Szwecję! Pięknie piszesz…masz dar opisywania miejsc i zdarzeń.
    Pan Hawliczek powinien się wstydzić. Niestety z niektórych ludzi nawet na emigracji wychodzi polska zazdrość i zawiść.
    Musi Ci zazdrościć talentu do pisania, że taki mail Ci wysłał.
    Monia, nie bierz jego słów do siebie! Mam nadzieję, że nie zranił Ciebie za mocno tym durnym komentarzem.
    Masz dużo fanów i aż chce się czytać Twoje wpisy! Powodzenia i czekam na dalszą relację na Twoim blogu! Pozdrawiam ze slonecznej Warszawy!

  2. Dzień dobry, Moniko. Nawet nie doczytałam do końca wypowiedzi tego Pana, bo brak znaków przestankowych mnie denerwuje. To Twój blog i piszesz co chcesz. Podobnie jak ja z moim. Choć na nim nie piszę już ponad rok.
    Malkontenci byli i będą. I też ich trzeba kochać. Pozdrawiam. S

  3. kakadu

    na ta strone trafilam zupelnie przypadkowo.Caly czas ucze sie Szwecji i szukam ciekawych informacji w internecie.Jestem w Szwecji ponad 2 lata.w trakcie tego czasu dostalam porzadnie po tylku i odnioslam sporo sukcesow.Prawda jest taka ze jezeli chce sie cos osiagnac to nie jest wazne gdzie sie mieszka.My polacy jestesmy ciekawymi ludzmi bo albo typowi mniam do zerzygania albo totalna krytyka.Pisze bo nie rozumiem tych wszystkich wpisow.Caly czas lizanie po tylku jest nudne a stwierdzenie faktow czasami jest potrzebne.Blog jest czyjas tam wlasnoscia i niechze ta osoba pisze sobie co chce,jak chce nawet gdyby to bylo since fiction.Kazdy pewne sprawy widzi z innego poziomu,Chwalenie jest nagminne i troche sie dziwie ze pewne osoby mialy spore problemy bedac w Pl a tu nagle w Szwecji dzieja sie cuda.I takich cudow zycze wszystkim ktorzy zamiast cos robic zachwycaja sie tym co normalne.

  4. Wiesz Monika, kiedy przeczytałam pierwszy raz Twojego bloga to sobie pomyślałam, jaki ugładzony blog i potem byłam w szoku kiedy napisałaś, że dostajesz całe mnóstwo wpisów hejtowskich. Pomyślałam, jak to? Dlaczego? Co ci ludzie chcą od takich słodkich postów? Co innego moje, które są zjadliwe i czasami wredne (poza tym zalazłam już za skórę paru osobom);) ale chyba niektórzy tak mają, że muszą się do czegoś przyczepić. Jestem pełna podziwu, że publikujesz te durne wypowiedzi sfrustrowanych pajaców. Trzymaj się i pamiętaj, że najlepszą metodą jest kasowanie takich komentów i zawsze jest adres IP ;P

  5. atia

    Taktycznie uwazam ze Monika zrobila blad, inny obraz mielibysmy gdyby sprobowala odpowiedziec na meila p. Hawliczka przed opublikowaniem go na jej blogu.
    Pan Hawliczek potraktowal to prywatnie wysylajac tylko do niej…..moglby ten tekst napisac oficjalnie praktycznie w kazdym jej poscie…
    ale skierowal go do niej tylko osobiscie.
    Pani Monika jest b. spontaniczna, cieszy sie i smuci i che zeby wszyscy o tym wiedzieli ale niekiedy najlepszym sposobem przekonania kogos ze postepuje niewlasciwie jest pozwolic mu tak dalej dzialac……….

    • Kami

      To nie był prywatny mail, tylko ogólnodostępny komentarz tego pana H. pod poprzednim postem pt Bezcenny wspólny czas
      https://polkawszwecji.wordpress.com/2015/12/17/bezcenny-wspolny-czas/#comment-4842
      Monika zacytowała go w całości i opublikowała jako nowy opatrując komentarzem własnym, do czego oczywiście miała prawo podobnie jam my wszyscy tutaj..
      Czy to błąd taktyczny?
      Nie sądzę, bez wyróżnienia zaginąłby w tłumie a tak czytelnicy mogą napisać co o tym myślą. O tym, czyli o pisaniu blogów i reakcjach czytelników które bezinteresownie ranią.
      Dlaczego bezinteresownie?
      Bo nie sądzę, żeby z wsadzania kija w mrowisko i dręczenia mrówek ów dręczyciel miał coś więcej jak chorą satysfakcję niszczyciela.
      Dlaczego chorą?
      No cóż, hejt i wandalizm zdrowym objawem nie jest…
      I dlatego szczerze współczuję m. in. hejterom, ich ofiarom oraz ludziom niepełnosprawnym (zarówno na ciele jak i umyśle).

    • To nie był prywatny mail pana H do mnie, tylko komentarz do poprzedniego wpisu. Pan H, sam go ”umieścił/opublikował”.

      Nie będę NIGDY tolerowała takich tekstów, nie tylko pod adresem moim, ale i każdego innego. Nie będę NIGDY ustępowała w zwalczaniu hejterów i ich hejterskich listów. One wyrządzają ogromną krzywdę i sprawiają innym ból. A autor pozostaje bezkarny i chowa się wygodnie pod płaszczykiem wolności słowa.

      Obecnie coraz częściej porusza się te sprawy w mediach o bezkarnym zachowaniu takich osób. Ma być zmienione prawo pozwalające oskarżyć takie osoby o dręczenie. Tak jak dziś prawo coraz skuteczniej zwalcza np. pedofili i gwałcicieli, może wkrótce będzie zwalczać i hejterów.

      Dawniej takie teksty sprawiały mi wielką przykrość, potrafiły zniechęcić do dalszego pisania bloga, podcinały mi skrzydła i wiarę w siebie. Nie mogłam spać, jeść i miałam trudności w pracy. O tym wyraźnie napisałam na moim blogu w poście o hejterach: https://polkawszwecji.wordpress.com/2014/02/16/hejterki/. Na szczęście już dawno uodporniłam się na różne, mniej lub bardziej, niemiłe teksty przychodzące do mnie, które pozostawiają we mnie tylko (na szczęście krótkotrwały) niesmak.

      Od dziecka wpajano mi, że „zanim coś powiesz – zastanów się”. A „zanim napiszesz, przemyśl to dokładnie, bo to zostaje na zawsze i może stać się świadectwem przeciwko tobie”.

      Jaka szkoda, że jeszcze tak wielu ludziom brakuje tej umiejętności. O zgrozo, nawet osobom w emerytalnym wieku i wydawałoby się, z bogatym bagażem życiowym, i doświadczeniem popartym (najwyraźniej wątpliwym) argumentem długiego już przebywania na emigracji. Zaczynają myśleć po czasie i niestety już po wyrządzonych szkodach. Mam ogromną nadzieję, że ten post będzie hamulcem dla innych ewentualnych hejterów, którzy siadają do komputera i przetrząsają sieć, w poszukiwaniu swoich ofiar.

  6. Basia

    „błysnąć intelektualnie i zmysłowo”-no to chyba tyłkiem z brokatem, czytając na głos Hegla??? Ręce opadają, czytałam trzy razy, dalej nie wszystko rozumiem. Nie sądzę, Moniko, żebyś kiedyś twierdziła, że jesteś Szwedką. A pan ma poważne problemy z językiem polskim, „Swieta Lucyji”, „jaki ser uzywa sie do sernika”, „choc nie o polityczna sfere Twoich wypocin chodzi, ktorych boisz sie wypowiadac”. To jeszcze Polak, czy już Szwed? Trudno się po tej pięknej polszczyźnie zorientować. I za innymi powtórzę- nie podoba mi się,to nie czytam, nie rzucam gnojem, nie wyzywam od pseudo różnych, nie poniżam. Nie jestem jakąś szaloną Twoją fanką, ot, zajrzę czasem, ale teraz szlag mnie trafił. A Twoje wpisy są językowo bezbłędne, droga Polko 🙂 Nie, nie jestem polonistką, takie zboczenie 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

  7. Panie H. jak się pisze komentarz, to trzeba się z tym liczyć, że go widać. Ludzie czytają. A w Pana przypadku jeszcze wylądował na Tablicy Głównej. Ryzyko pisania komentarzy myślę, trzeba to zawsze brać pod uwagę…
    Z drugiej strony Pan ocenił Monikę, a Monika nie za bardzo oceniła Pana za to jej czytelnicy zrobili to.
    Mało fajne, prawda? Tak jest z oceną. Może zabolec. Pan zrobił to pierwszy. Niektórzy mówią, że „mieczem się wojuje, od miecza można zginąć…” Gdyby Pan jeszcze ocenił Monikę merytorycznie, nie Pan robił ewidentne wycieczki personalne. Nie rozumiem tego. Krytyka ocenia to co się pisze a nie autora.
    Jakoś tą Monika strasznie Pana drażni, sprawdza Pan coś, szuka, i wraca tutaj… Może nie czytać jak się nie lubi. W sumie czasu szkoda. Tak na logikę… Ale może moja logika inna…
    Zasada jest jedna dla mnie : Żyj i pozwól żyć innym… W Pana przypadku to chyba nie jest brane pod uwagę. Szkoda, bo życie może być miłe, jeżeli my uszanujemy tą zasadę. Bo właściwie czemu nie? Kwestia lubienia innych ludzi. Tak poprostu.
    Ale zacząć trzeba od lubienia siebie. Bywa to trudne. Ale nigdy nie jest na to za późno…
    Pozdrawiam z rana 🌞

  8. Maria Ericsson

    Mysle i mysle i nie wiem dlatego zamieszczono wpis pana Hawliczka jako osobny temat blogowy. Blog Moniki Henriksson jest blogiem turystyczno-kulturalnym z elementami osobistymi. Kazdy moze go czytac, kazdy moze komentowac, jednym sie podoba, innym nie. Blog jak Blog, ani lepszy ani gorszy niz inne tego typu i nie ma co sie podniec i brac do siebie krytyki jak i egzaltacji wielbicieli. Wpis pana Hawliczka nie jest typu turystycznego ani polecajacego muzeum albo jakis kabaret. Moim zdaniem, a wolno mi je miec, nie napisal ow pan nic tak obrazliwego, zeby odsadzac go od czci i wiary i ofiarowac miejsca na osobny temat. Ot troche nieporadnie stylistyczne i gramatycznie wyrazone mysli ale nie hejterskie. On po prostu napisal to, co mysli o autorce i jej wprawkach literackich i jemu tez wolno pisac. Ale pani nie wolno dawac pozwolenia na ponizanie jednego z czytajacych, ktory osmielil sie cos tam skrytykowac.

    Na miejsca pani Moniki Henriksson raczej balabym sie wielbicieli bloga, ktory nazwali ” wielkiego hejtera” frustratem, idiota, zarzucili mu, ze jest stereotypowo polski, smutny, stwierdzili ze jest zazdrosny, pelen zolci i zloslowosci, ma buraczany charakter, nalezy do ORMO, kazali spuscic w klozecie i zalatwic po mesku, uffffff starczy? Nie? No jeszcze lekarz psychiatrii sugerowala leczenie psychiatryczne pana Hawliczka. I wszystkie te komentarzami sa opublikowane z podkomenyarzami wlascicielki bloga je akceptujacymi, emotikonami pelnymi usmiechu z mrugajacym oczkiem. Hmmm

    Napisala pani pod wielbiacymi komentarzami,ze ten Blog to pani dom ALE nie odpowiada za poglady innuch odwiedzajacych ow dom-Blog. Czyzby? Czy jest w porzadku danie pozwolenia na hejt jakiego dopuscili sie wielbiciele bloga? Ja uwazam, ze nie jest to w porzadku i powinna pani zajac oficjalne stanowisko w tym temacie tak jak pani zajela w temacie „takiego jednego Hawliczka”.

    Ja ze swojej strony prosze o merytoryczna krytyke, jesli komus sie moj wpis nie podoba, a nie obrazliwe slowa, grozby silowego zalatwienia sprawy i odsylanie do psychiatry.

    • Mario. Az sie cofnelam i przeczytalam raz jeszcze moje wpisy. Do nich sie odniose, bo nie mam zamiaru bronic czy tlumaczyc wpisow innych osob. Pana H nie odeslalam do psychiatry a zaproponowalam diagnostyke psychiatryczna. Jego wypowiedz Ty nazywasz: ” … nieporadnie stylistyczne i gramatycznie wyrazonymi myslami…”. Ja widze w jego slowach potrzebe krytykowania innych, wynajdywania ich „slabych” stron. To nazywam frustracja, wylewaniem na kogos zolci. To co p. H uwaza za slabosc autorki bloga, najwyrazniej inni poczytuja jej za zalete.
      Skad takie podejscie? Zazwyczaj ma ono zrodlo we wlasnych niespelnionych ambicjach, marzeniach albo w ciezkich doswiadczeniach z przeszlosci. Jesli nic takiego nie ma moga swiadczyc o obnizonym poziomie empatii i umiejetnosci wspolodczuwania.
      Negatywne uczucia i myslli rodza podwyzszony poziom stresu i m.in. kortyzolu, warto zwiec identyfikowac ich pochodzenie i popracowac nad nimi, by moc na reszte zycia zapewnic sobie wiekszy spokoj, akceptacje samego siebie i czestszy usmiech.
      Nikt p. H do tego nie zmusi, ale jak uslyszy to od wiekszej ilosci osob, moze cos zrozumie o samym sobie. Moze zamiast szukac dzury w calym i zajmowac sie komentowaniem wpisow Moniki, nazywaniem jej szalona, nieudana „Szwedka”, zagubiona Polka, zobaczy w tych wpisach to co my, „egzaltowani wielbiciele” wg Ciebie a wg mnie sympatycy wrazliwej i wesolej osoby, autorki tego bloga. Wlasnie za „orgazm” jej odczuc, gdy nawet po raz piecdziesiaty bedzie ogladala obchody sw. Lucia bedzemy cenic jej wpisy. Dzieki temu uczestniczylam w nich wraz z nia, choc siedze w domu na zwolnieniu. Monika bierze to co najlepsze z obu swoich tozsamosci narodowych, ktorych posiadania odmawia jej p.H i buduje na tym swoja wrazliwa i frapujaca osobowosc. Podczas gdy p. H celebruje negatywne obrazy i doswiadczenia i takimi napedza swoj obraz swiata i ludzi. Jesli hejterskie nie sa jego uwagi, to na pewno sposob ich wyrazenia.
      Mam nadzieje, ze moja wypowiedz jest merytoryczna, jak i te wczesniejsze i na tyle szczegolowa, ze wyjasnila ewentualne Twoje watpliwosci dot. moich komentarzy.

      • Maria Ericsson

        Agnieszko. Ja tez sie cofnelam i zdumialam. Teraz mam juz dwa pytania. Pierwsza sformulowalam w moim poprzednim poscie, a drugie chce zadac Tobie. Dlatego to robisz? Nie odsylasz, nie proponujesz a dokonujesz analizy psychiatrycznej i wyciagasz wnioski a wszystko to bez zgody pana H., na otwartym forum. Teraz tylko wystarczy otworzyc DSM-5 i postawic diagnoze. Etczne to jest? Z pozycji lekarza psychiatrii, z duza swada opisujesz jakie nieprawidlowosci mozna zaobserwowac u pana H. Mniej „zorientowany” w psychiatrii czytacz stwierdzi, ze pan H. to po prostu wariat. Ale nawet jesli ktos jest, trywialnie mowiac , wariatem nie mozna go traktowac tak, jak go potraktowala wiekszosc- ublizajac, odsadzajac od czci i wiary.

        Ow pan napisal post, ktory mowi, ze nie lubi/ nie podoba mu sie autorka blogu i jej obserwacje zawarte na blogu. Napisal to tak, jak potrafil najlepiej. Czy on ma jakies problemy ze soba i jakiego rodzaju one sa nie nasza sprawa.

        A wystarczylo po prostu nie zamieszczac wpisu jesli on jest az tak obrazliwy i uwlaczajacy wlascicielce bloga. I nie bylyby sprawy. A tak slicznie opakowana czekoladka zostala czasowo zapakowana w wymiety papier. Rzucono sie jak Rejtan w obronie i jak Maly Rycerz w ataku, zamiast zamilczec i zignorowac post.

        Co zrobic, zeby wilk i owca? wystarczy zejsc z naszych wyzyn kulturalnych i intelektualnych i powiedziec po prostu- przepraszam, nie chcialam zranic/ublizyc/ zdeptac…Co zrobi pan H. jego sprawa.

  9. Jan

    ojej to mi przypomina krajowe podwórko….tak bezinteresownie!? dołożyć drugiemu za to, że jest. ..sobą. Spokojnie Monika w takich sytuacjach spuszcza się zasłonę milczenia..albo… wodę w klozecie.
    A Ty proszę bądz sobą i nie przejmuj się proszę… pierdolamendami
    (O PARDON)
    tylko miało być adekwatnie:)
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na więcej,,Ciebie.

  10. Leon

    Pozostawi to bez komentarza ręce opadają

  11. Anetka.

    Ale ten człowiek jest stereotypowo polski, smutny i żałosny… żal mi takich ludzi bo muszą mieć naprawdę smutne i gorzkie zycie…

  12. Hania

    Pierwszy raz tutaj jestem i od razu taki typ jak Hawliczek psuje atmosfere.
    To jest typowa polska zazdrosc, zawisc i zlosliwosc. Hawliczku, pisz tez bloga moze twoj bedzie lepszy i taki jak tobie odpowiada….no ale przypuszczam, ze nie masz talentu do tego i ludzi tez nie lubisz, to widac, slychac i czuc.
    Wspolczuje ci naprawde, ze doskwieranie innym i chec dolowania ich sprawia ci przyjemnosc. Skoro jestes dlugo w Szwecji to napisz cos konstruktywnego, cos co bedzie ciekawe i informacyjne a nie podle i wstretne. Ale taki jestes jak piszesz i chyba tego NIC i NIKT nie zmieni.

    Autorce bloga zycze wszystkiego dobrego i niech taki typ nie zakloci tobie
    spokoju. Najlepiej juz nie reagowac na jego jadowite komentarze.

    • Maria M

      ”Egna framgångar är uppmuntrande, men andras misslyckande är inte heller att förakta” cytat Oscara Wilde
      Pan Hawliczek dziala wg tej zasady

  13. Ela

    Nie rozumiem. Jak się Panu Hawliczkowi nie podoba, to niech tu nie zagląda. Tylko ludzie nie mający własnego życia i powodów do radości tracą czas na wytykanie innym tego co im się nie podoba. Smutne to i takie niestety zalatujące polskością. Pozdrawiam Cię serdecznie Moniko 🙂

  14. paulina.jakubowska@o2.pl

    Kochana Polko w Szwecji, od roku czytam Twojego bloga, choć nigdy się nie wypowiadam, ale teraz bardzo prosiłabym o kontakt, gdyż chciałabym się Ciebie poradzić, gdyż w czerwcu 2016 planujemy z narzeczonym, wtedy już mężem, ślubną sesję zdjęciową w Sztokholmie, w którym się zaręczyliśmy (i w którym to zakochaliśmy się, gdyż to dla nas niezwykłe miasto), jednak nie znamy szwedzkiego ani ludzi, a potrzebowałabym fryzjera i makijażystkę na miejscu, aby na zdjęciach jako tako się prezentować, a sama talentu nie mam za grosz 😉 czy mogłabyś mi kogoś polecić? Czy jest może jakiś salon fryzjerski, w którym pracują Polki? Może jakaś kosmetyczka czy makijażystka? Byłabym Ci bardzo wdzięczna! Jeżeli możesz to napisz mi w mailu.
    Z niecierpliwością będę oczekiwać na informacje.

    Wesołych Świąt!

  15. Maria M

    Mam tez jedno pytanie do Moniki. Czy ten wpis o „Hawliczku” , ktory
    opublikowalas dotarl do ciebie jako komentarz pod jakims wpisem, czy jako osobny mail?
    Jesli jako komentarz do wpisu, to chyba bylo lepiej go po prostu opublikowac i skomentowac pod nim.
    Bo osobny wpis pod tytulem „Taki jeden Hawliczek” jak to zrobilas, ma troche cienia zemsty. Szczegolnie ze ta osobe, ktora sie podpisala wlasnym nazwiskiem latwo znalezc.
    Ten kto komentuje wpisy, oczywiscie musi liczyc sie z tym, ze komentarz sie opublikuje, ten ktory pisze osobny mail- chyba nie.
    A jesli dostajesz maile hejtowskie- powinnas zglosic je na policje.

  16. Valder

    Hawliczku,wszedłeś w zabłoconych butach komuś do mieszkania.
    Wylałeś troche jadu.Pozostawiłeś przez chwilke troche smrodku.

    Odkurzone,pomyte,wywietrzone.

    …a blog który mi odpowiada i do mnie dociera,nadal funkcionuje.

    Taki z Ciebie mały psotny,ale nieskuteczny Hawliczek.

  17. Mąż swojej żony

    Pani Moniko zapytam z ciekawości: co na te wpisy Wojciecha Hawliczka Pani mąż? Bo ja na jego miejscu (a byłem w podobnych okolicznościach) załatwił bym to po męsku.
    Moje uszanowanie, pozdrawiam.

  18. Marta

    Hej Monika

    Wojciech 35 lat w Polsce nie mieszka, a buraczany, polski charakter mu pozostał, czyżby zadrość? Raczej tak. Leczenie kompleksów – krytykowaniem i wyśmiewaniem to najgorsze polskie wady, patrz obecny rząd. Konia z rzędem temu, co wypleni to buractwo. Pozdrawiam jako Polka, nie Szwedka😄😄😄😄😄

    • marilla

      Nie podpisuje sie pod Twoim wpisem. Uzywasz stereotypow ktorymi nas Polakow obrzucasz. Nie widze siebie jako „burak” . Wiele lat walczylismy z dobrym wizerunkiem Polki w Szwecji ,ktory dlugo byl stereotypem…K…ze Szczecina. Czy nadal musisz powielac te szablonowe stereotypy. Czas z tym skonczyc i pisac za siebie i tylko. Nie zycze sobie przypiywania mi wad kogos tam. Czasy ogolnej odpowiedzialnosci sie skonczyly.
      w tym niczym nie jestes lepsza od p. Hawliczka ktory tez uogolnia i obrzuca autorke Bloga swoimi prywatnymi epitetami i uogolnia jako taka tam Polka na obczyznie.

      Czas abysmy mowili o sobie dobrze a inni niech odpowiadaja za siebie.
      Przezylam wiele raniacych slow od Szwedek w pracy w latach 80 zanim
      nie weszla ustawa o dyskryminacje . Zrobil sie lepszy klimat.
      nie po to aby Polka nazywala mnie Burakiem.

      Zycze milych i spokojnych Swiat i ocencie siebie cieplo jako Polakow bo naprawde jestesmy fajnymi ludzmi w gruncie rzeczy. Komuna nas zniszczyla ale bylo i minelo.

  19. No Monia, jedyna Polko w Szwecji pisząca blog, nie spodziewałam się po Tobie uciekania od płacenia podatków. 😂
    Proponuję pana Wojciecha zablokować i będzie po krzyku. Jak pisałaś wyżej, ten blog to Twój dom i nie musisz wszystkich tutaj gościć.

  20. Brene Brown, badaczka pracująca nad wstydem i bezbronnością/wrażliwością ludzkà mówi dwie ważne rzeczy:
    1 oskarżanie innych wynika ze strachu i niepewności oskarżającego
    2 „jeśli nie stajesz na ‚ringu’ jak ja i nie ryzykujesz/pracujesz/starasz się tyle, co ja, to twoja opinia nie ma dla mnie znaczenia…”
    Jako kolejny przykład blogerki ze Szwecji (!) nie muszę się chyba nawet silić na interpretację powyższego.
    Ech, mimo wszystko, jednak dodam słowo od siebie: niezaprzeczalnie każdy ma prawo do własnej interpretacji słowa pisanego. Trzeba jednak uważać, aby otwierając buzię nie wyjść na przysłowiowego d****a i obskuranta (to chyba za Witkacym!)

    • Hemingway powiedział kiedyś, że „człowiekowi potrzeba dwóch lat, by nauczyć się mówić i pięćdziesięciu, by nauczyć się milczeć”…

      • Bardzo mądre. I im więcej tych komentarzy czytam tym bardziej żałuję, że ta dyskusja się rozpętała. Zbliża się gwiazdka. Może czas zawrzeć pokój.
        I nie mówię o zakopywaniu topora czy zamiataniu konfliktu pod dywan. Może raczej o uniesieniu się ponad niego.
        Uściski przedświąteczne dla Wszystkich zaangażowanych.
        /K

  21. Maria M

    Przeczytalam text pana Hawliczka 2 razy i musze powiedziec ze nie rozumiem o co wlasciwie mu chodzi. Krytykuje ciebie za to ze prowadzisz blog? Ze usilujesz sie zintegrowac? Ze jestes zadowolona z pensji?
    Naprawde nie rozumiem porownania z tymi „najbiedniejszymi szwedkami”.
    Bardzo wiele ludzi prowadzi blogi i widocznie spelniaja one jakies potrzeby u autorow, ten pan Hawliczek powinien sam zalozyc bloga i tam dzielic sie swoimi spostrzezeniami, zamiast pisac komentarze w stylu ” Swieto Lucii to nic nowego w Szwecji”. Tak naprawde to jest komentarz ktory moze dac powod do smiechu, bo krytyka jest niezupelnie precyzyjna.
    Wpis Hawliczka od razu kojarzy mi sie ze slynnym starym skeczem Hasse i Tage „spik i foten” ktory jest na Youtube.

    Zobacz, to sie usmiejesz

  22. Kami

    Pokój Ludziom Dobrej Woli.
    Panu Hawliczkowi też.
    I niech go już cudze szczęście nie boli,
    bo sfrustrowany jak… …. …. …. ..rz!
    😉

  23. Jako jeden z nie wielu Twoich respondentow od poczatku podpisuje sie swoim imieniem i nazwiskiem, ale nie po to bys teraz sobie pozwalala na wycieranie moim nazwiskiem swoich zacnych ust, bo nie wspomne o innych jakze zapewne zacnych Twoich czesciach ciala. Hmm, „taki jeden Hawliczek” to nie robak? Gdy piszesz swojego bloga, czy edytujesz artykuly do mediow, wiedz ze nie bedziesz zbierac tylko pochlebnych recenzji, ale i krytyczne takie jak moje, albo i gorsze w wydaniu podpisujacych sie wylacznie ksywa np. qvsqku… Dla mnie psychicznym przypadkiem jest pisanie bloga o mieszkaniu w jakims innym kraju. Czegos Ci brakuje, czegos nie masz i musisz zaistniec w sieci. W takim razie to powinno robic obecnie 84500 Polakow zamieszkalych oficjalnie w Szwecji, a jednak robisz to tylko Ty. Moje uwagi sadzilem, ze zachowasz dla siebie, ale jesli je wydrukowalas na blogu to jeszcze jeden dowod na brak Twojej dojrzalosci emocjonalnej, lubisz jednak adrenaline i chcesz mnie w ten sposob „osmieszyc” wsrod Tobie klaszczacej gawiedzi. Ktos z nich jednak pyta: po co nam kazesz to czytac? Co chcesz tym osiagnac? Ktos zadaje pytanie. To pytanie pozostaje bez Twojej odpowiedzi. Jestes swojego rodzaju masochistka i lubisz jednoczesnie zadymy. Dla mnie jestes emocjonalnie niedojrzala. Na koniec dziwna sprawa, bo w Szwecji nikt nie jest anonimowy. Sprawdzalem na ratsit.se oraz merinfo.se i takiej osoby w Twoim wieku nie ma zameldowanej w Sztockholmie jak podajesz? Dziwne, bo te rejestry sie nie myla, jesli sie jest zameldowanym oficjalnie w Szwecji i placi podatki? Szczesliwego Nowego Roku!

    • Alicja

      Inwigilacja? Czyż nie jest to typowe dla masonerii? Zdaje się, że jest pan członkiem, mylę się?

      Proszę bardziej się przyłożyć i sprawdzić ile zamieszkałych w Szwecji osób prowadzi blogi. Może wówczas minie frustracja…

      Ps. Pani Moniko proszę spróbować się z tego śmiać!

      • O wypraszam sobie, mieszkam w Szwecji, prowadze bloga jak i Monika, choc duzo mniej ambotnego. A Pan powinien sam sobie przeprowadzic diagnostyke psychiatryczna. Moze u mnie bo jestem psychiatra? Osoby tak dojrzalej emocjonalnie jak Monika dawno nie spotkalam. Nie nie jestesmy kumpelami, po prostu znajomymi, glownie ze swiata wirtualnego, ktore kiedys sie spotkaly w realnym. Moniko, ten Pan ma jakas dzika satysfakcje z kopania Cie, wybacz mu… Tego chyba nawet ja nie podejme sie leczyc, brak wglady chorobowego. I jeszcze jaki milusi, zyczenia Ci sklada…

    • Nawet jeśli Monika byłaby niedojrzałą osobą, nawet jeśli ten blog to terapia, to co z tego? Ma do tego prawo! Tak, jak ty masz prawo tego nie czytać. Zastanawiam się jaki jest cel, tej mało konstruktywnej, krytyki. By zranić piszącą? Czego oczekujesz, że będzie płakać w poduszkę przez ciebie? Ucieszy cię to? Czemu ludzi rajcuje krzywdzenie innych, nie rozumiem, bo przecież ta krytyka nic nie wnosi, Monika pisze, bo lubi, bo sprawia jej przyjemność i innym osobom sprawia przyjemność czytanie jej. Liczysz na to, że przez ciebie przestanie pisać ? Poczułbyś się wtedy lepiej?

    • Maria M

      1.Po pierwsze – Monika nie mieszka w Sztokholmie ale w Solnej.
      Solna to jest inna ” komuna” w Stockholms län. Moze ty, mieszkajacy samotnie w Oxelösund tego nie wiesz, ale wielki Sztokholm sklada sie z wielu adresow pocztowych, tylko srodmiescie ma adres pocztowy Sztokholm.
      2.Dlaczego uwazasz ze Monika „kaze ci swoj blog czytac?” Ona ma prawo prowadzic dowolny blog i ty nie music go czytac.
      Po c to robisz? W Szwecji jest wolnosc slowa.
      3. Jesli chcesz skrytykowac jakis wspis, mozesz to robic, ale do rzeczy, ale nieladnie napadac na sama osobe, zarzucajac jej mase cech o ktorych nic nie wiesz. Det finns aldrig någon ursäkt för personangrepp.

    • Valder

      Mam tylko jedno określenie pasujące do Ciebie.

      ORMO

    • Kami

      Panie Ch, przepraszam, H! Jako osoba zawodowo stykająca się z ludzkim nieszczęściem (prawdziwym, nie wydumanym jak u Pana, Panie Ch, przepraszam, H) proponuję Panu idealne panaceum:
      http://picco.pl/product-pol-1341-Masc-na-bol-dupy.html
      Mogę Panu, Panie Ch, przepraszam, H to cudo zakupić i nawet wysłać.
      W ramach dobrego uczynku świąteczno – noworocznego.
      Zamiast wpłacać na Caritas, Szlachetną Paczkę czy inne WOŚPy zafunduję Panu, Panie Ch, przepraszam, H taką podobno rewelacyjnie skuteczną maść…

  24. Magda

    Hmm….no ale cos tego pana kusi do czytania twojego bloga bo wyjatkowo duzo na twoj temat wie! Skoro tak go irytujesz to po psiego wchodzi na twojego bloga! Moniko, to o czym piszesz jest bardzo normalne. Zwlaszcza kazdy kto jest emigrantem rozumie jaka radoscia i satysfakcja jest kazdy krok do gory! A dzielenie sie tym z innymi dodaje otuchy i wiary tym ktorzy tez probuja cos osiagnac na emigracji! A temu panu powiem po prostu „get a life” bo chyba to jego zycie musi byc bardxo smutne i zalosne skoro taki zal z siebie wyrzucil na twoim blogu! Trzymaj sie Moniko!

  25. Kaśka

    Sytuacja się co najmniej ciekawa (tak, zaraz się dowiem, że jestem nieczuła) – z jednej strony nie jest to czysto „hejtowy” wpis, z drugiej strony jednak niemiły…
    Od dłuższego czasu czytam Pani bloga, i widzę dużą zmianę w treści samych wpisów. Nie oceniam czy zmiana jest dobra czy zła, stwierdzam fakt. Wchodząc tutaj chciałam dowiedzieć się o życiu w Szwecji jako-takim, gdyż sama od dłuższego czasu myślę o emigracji w tym kierunku. Brakuje mi tutaj tych stricte „o życiu” wpisów – o jedzeniu, ludziach, kulturze, architekturze itp. Może nie dla wszystkich brak ten jest odczuwalny, ja wszakże czuję ich niedosyt 🙂
    Nie jest Pani Szwedką, to zagubienie kulturalne gdzieś tam się przebija, wydaje mi się, że jest to jedna z tych rzeczy „nie do przeskoczenia”. Przecież urodziła się Pani i wychowała w Polsce (jakże błyskotliwe spostrzeżenie). Skąd niby miałaby się wziąć nazwa bloga? 😀
    Nie chcę Pani pocieszać. Pisząc bloga trzeba się liczyć z opiniami negatywnymi. Nie mam tutaj na myśli niczego złego ani obraźliwego, jesteśmy ludźmi zupełnie dla siebie obcymi, więc nie widzę potrzeby brania Pani „za rączkę” i pocieszania. Każda opinia może nas ukształtować i to my decydujemy, w którą stronę się udamy.
    Wiele osób nazwało autora komentarza „frustratem” – przepraszam, frustracji tutaj nie widzę. Jest to negatywny komentarz, fakt, ale niektóre (podkreślam słowo niektóre) spostrzeżenia podzielam. Sądzę, że pisanie o mężu jest zdecydowanie złym pomysłem, i to, że tego Pani nie robi świadczy o świadomości tego tematu.
    Mam nadzieję, że nie zaleją mnie zaraz odpowiedzi „pocieszających płaczek”, które wytkną mi brak współczucia 🙂
    Niemniej śledzę Pani bloga z zainteresowaniem i życzę wytrwałości w prowadzeniu go!
    Powodzenia!

  26. Moniko, ale frustrat! Normalnie się uśmiałam, bo ten email bije wszystko na głowę! Ależ ten Pan jest nieszczęśliwie w Tobie zakochany, nawet nie chcę myśleć jak się musi pocić przy czytaniu Twoich postów! A przy oglądaniu Twoich zdjęć…!
    Buziaki Kochana! Wesołych Świąt! ❤

    • Tak myślisz?…
      Całusy, Dagmarko!

      • Tak naprawdę myślę, że ten pan bardzo Ci zadrości, nie tylko Tobie, ale całemu naszemu pokoleniu. Na fakcie mieszkania w Szwecji pewnie zaważył wybuch stanu wojennego w Polsce, wtedy ten pan musiał być gdzieś w naszym wieku (na pewno skończył szkoły w Polsce, język go zdradza), więc dziś jest w wieku emerytalnym. Jego emigracja była inna niż nasza, mogę sobie tylko wyobrazić, jak było mu trudno układać sobie życie za granicą. Stąd zazdrość, frustracja, które rekompensuje sobie złośliwością. Dla mnie ten list jest listą tego wszystkiego, czego ten smutny człowiek Ci zazdrości – studiów, pracy, młodości, entuzjazmu. Ten list nie jest skierowany tylko do Ciebie (choć na Ciebie padło), tylko do całego naszego pokolenia, które nie ma kompleksów i czuje się obywatelami Europy.
        Uściski, nie przejmuj się – tu można co najwyżej współczuć…

  27. Piotr

    Ręce opadają gdy się czyta słowa tego cyt,, człowieka intelektualnego”. Sądzę, że to cytowane sformułowanie wymyślił jego edytor tekstu, ale o poziomie autora świadczy jego większe zaufanie dö edytora niż do własnej wiedzy o języku.Bardzo proszę aby takie głęboko polskie teksty nie zniechęciły Ciebie dö pisania. A tak btw to aktualny format, czyli mniejsza częstotliwość publikacji to był bardzo dobry pomysł. Teraz bardziej, głębiej smakuję te opisywane klimaty i nastroje.

  28. Ilona

    Mysle, ze zalozeniem bloga, jest pokazanie naszego prawdziwego ‚ja’. Jesli o czyms piszemy to opisujemy to tak, jak my to postrzegamy czy odczuwamy.
    I moze nie zawsze tworzymy cos nowego, ale to nie znaczy, ze nie mozemy o tym pisac. Ludzie sa rozni, wszystko odbieraja roznorodnie, ale zdarzyc sie moze, ze mysla o pewnych rzeczach tak samo.
    W ten sposob nawiazujemy przyjaznie, laczymy sie w pary,: mamy podobne mysli, podobne zaineresowania i poglady na swiat. Nie ma w tym nic zlego.
    A odnoszenie sukcesow i dzielenie sie nimi jest domena ludzi ambitnych i inteligentnych. Wspaniale, ze o tym piszesz, bo to sprawia, ze inni ciesza sie z Toba a przy okazji czuja sie zainspirowani, by rowniez odniesc sukces ( wiem, jak to jest- z doswiadczenia:))
    Wiem, ze kazdy ma prawo do wyrazenia wlasnej opinii, ale osoby inteligentne wiedza, ze krytyka, ktora obraza nie prowadzi do niczego i swiadczy o prostocie krytykujacego…..najczesciej powodowana jest przez zazdrosc. Nie nalezy brac jej na powaznie, a tym bardziej sie smucic.
    Chcialabym zeby kazdy byl na tyle wrazliwy i odwazny jak Ty, Moniko i pokazywal swoje wnetrze. Swiat bylby na pewno lepszy!
    Ze swiatecznymi pozdrowieniami
    x

  29. Nie przejmuj się, rób swoje. Świat pełen jest idiotów i marud, których jedyną rozrywką jest uprzykrzanie życia innym. Ale są też ludzie pozytywni, którzy swoimi komentarzami będą dodawać Ci skrzydeł lub poprzez konstruktywną krytykę sprawiać, że będziesz stawać się co raz lepsza. Komentarz Pana Hawliczka do konstruktywnej krytyki bym nie zaliczyła, a jemu samemu współczuję ilości jadu, jaką produkuje każdego dnia (to musi być niezwykle męczące!).

    Głowa do góry 😉 Pozdrawiam!

  30. ella-5

    Pan Hawliczek zdecydowanie wie lepiej co myślisz, Moniko, co czujesz (np. „jesteś zagubiona”, co powinnaś zrobić (np. „zajmij się swoją pracą, mężem” 🙂
    I my, czytelnicy, którzy lubią bloga, zdecydowanie wiemy lepiej, panie Hawliczek, co powinien pan zrobić – przenieść się na inne blogi a nie czytać tego! (starałam się być delikatna)

  31. Droga Moniko. Nie przejmuj się tym tekstem, nie zasługuje na żaden komentarz. Pisz dalej dla mnie i wielu innych osób, które są Ci życzliwe.
    Oczekuję zawsze Twoich wpisów z niecierpliwością. Pozdrawiam już świątecznie – Twoja wierna czytelniczka Małgorzata

  32. Co wy wszyscy tacy sztywni, każdy komentarz jest interesujący i ciekawy i inspirujący pozytywny czy negatywny. Po to właśnie tworzymy blogi aby kazdy mógł się odnieść do tego co piszemy i przedstawiamy.

    • Ja nie wiem w jakim kierunku poczules sie zainspirowany, zaciekawiony czy zanteresowany. Konstruktywna krytyka moze taka byc, Ale nie wylewanie frustracji i zolci…

    • marilla

      Cos w tym jest co napisales. Przemyslalam to teze i chyba nawet krytyka nawet glupia i agresywna cos nam mowi nie tylko o nadawcy ale i dla nas moze byc jakas przeslanka wzgledem nas. Ja osobiscie mam poczucie humoru i duzy dystans do siebie a zycie nauczylo mnie , ze krytykowanym bedziemy zawsze do konca zycia i trzeba brac to z przymruzeniem oka a po zastanowieniu sie po cichutko wyciagnac z tego wnioski.

      (Nie piszcie od razu , ze Polacy tacy a siacy, bo to dotyczy kazdej nacji. Mam znajomych wsrod roznych krajow i problemy te same. Nie znosze uogolnien !!!)

      Wnioski takie ktore nam sie przydadza w przyszlosci. Nie ma na to zadnej recepty.
      Nie odnosze sie akurat do listu pana Chrawanka ale ogolnie jak przyjmowac krytyke na swoim blogu? Czy ja kasowac i dawac tylko pozytywy czy jak? Ale to sprawa indiwidualna wlasciciela Bloga.
      Pozdrawiam

      • marilla

        przeczytalam uwaznie jeszcze raz wpis pana Hrawanka i dopiero teraz zrozumialam pierwsze zdanie , ktore jest tak niedorzeczne , ze proponowalabym Ci Moniko zdrowy smiech!!! Ja nie oceniam czlowieka w/g majetnosci ale charakteru i dobrosci.
        Nie imponuja mi bogate Szwedki . Wole byc biedna Polka gdyby tak mialo byc a nawet wole byc rumunska cyganka pod ICA.

      • marilla

        Hahahaha…sorry …mialo byc Hawliczek ;-)))

      • Ja za krytykę jestem wdzięczna, ale za konstruktywną ma się rozumieć.

  33. Dlaczego kazałaś nam to przeczytać? Pytam bez ironii, albo złośliwości. Po prostu jaki był Twój zamysł?

  34. skoro ma taki problem to po co w ogóle wchodzi na tego bloga i go czyta?!

  35. raf65

    Zawsze trafią się ludzie którzy są stetryczali i czerpią radość z faktu jak mogą komuś dokopać.
    Gdyby były mistrzostwa świata w tej dziedzinie to na wstępie bylibyśmy jako Polacy mistrzami.
    To też potwierdzili mi kiedyś kierowcy tirów. Jeśli kierowcy z innych krajów coś nawali, pomagają sobie. Polacy tylko przejadą jeden obok drugiego. Kiedyś był taki stary tekst: Piekło, trzy kotły ze smołą, w jednym jedna nacja narodowościowa i przy kotle 3 diabłów wpychających ludzi do kotła, przy drugim kotle inna nacja i 5 diabłów zaganiających wychodzących ludzi z kotła, w końcu trzeci polski kocioł i żadnego diabła co by ludzi wpychał do kotła. Dlaczego ? Bo jak się który z kotła tylko głowę wychyli to pozostali go za nogi wciągają.
    Jeśli ten facet nawet wie o tym jak żyć na ziemi SE to co najwyżej mógłby w sposób życzliwy podpowiadać co robić, jak się zachowywać by lepiej Ci się tam żyło a nie robić to co robił. Wierzę też że mimo wszystko kiedyś Pan się zmieni, pozwoli ludziom popełniać błędy, wyciągać z nich wnioski, a jak będzie chciał pouczać to będzie to robił w bardziej przemyślany sposób, bo jak tym razem nie wyszło, ani mądrze ani przyjemnie.

  36. To chyba ten sam Pan co juz sie kiedys produkowal pod innym mailem? Ja rozumiem, ze jest wolnosc slowa, ale on tak p…….y, ze mialam ochote od razu cos napisac, powstrzymalam sie, bo w sumie nie chcialam go nakrecac… Wiem, ze nie jestes osoba obojetna, nie potrafisz tak po prostu olac prostaka i buraka… Ale obiecaj mi, ze sprobujesz. I wlacz sobie monitorowanie komentarzy. Ja ostatnio wlaczylam, bo baaaardzo obcesowym komentarzu a ja przeciez mam ledwie kilkoro czytelnikow. Buziaki i nie martw sie za bardzo.

  37. Misją życiową niektórych osób jest niszczenie życia innym. Ten pan nadał by się na polityka do naszego obecnego rządu 😆

  38. Wiesz, dziwi mnie niezmiennie to, jak bardzo ludzie marnują swój czas na negatywne emocje. Czy ów Pan poczuł się lepiej próbując wytknąć Ci coś, co według niego jest błędem? Być może. Ale świadczy to jedynie o tym, że sam ma niezbyt ciekawe życie, z którym być może sobie nie radzi, a być może czegoś Tobie zazdrości po prostu. SMutne jest to, że Polak Polakowi poza krajem jest przysłowiowym wilkiem. Smutne, że są ludzie, którym nie szkoda życia, tych cennych minut, na wbijaniu szpilek innym.
    Uściski! I nie ma co się przejmować, bo ilu ludzi,tyle opinii.

  39. Magda

    Szlag mnie jasny trafia, jak czytam takie komentarze zostawiane przez ludzi, którym się wydaje, że pozjadali wszystkie rozumy, a zapominają przy tym, że nie mogą komuś czegoś kazać, bo to oni znajdują się u kogoś i powinni tego kogoś szanować. Panie Hawliczku, blogi są od tego (i nie tylko blogi zresztą), aby każdy pisał co mu się podoba, o ile to nie podpada pod żaden paragraf. Tak więc i Monika ma prawo pisać, co chce, szczególnie że pisze pięknie, czego dowodem jest o wiele więcej osób czytających jej bloga z przyjemnością, niż Pan jeden, któremu coś się nie podoba. Przecież nikt Panu nie każe tego czytać, więc po co Pan to robi? Tylko po to, żeby od czasu do czasu wylać swoją żółć? Bo przecież już nie raz robił Pan to w komentarzach. Może to Pan powinien zająć się swoim życiem, a nie psuć ludziom samopoczucie przed samymi świętami żałosnymi wypocinami, które są, najdelikatniej mówiąc, nie na miejscu.

    Kochana Moniko, nie przejmuj się jednym zgorzkniałym panem. Wiesz przecież, że jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Szkoda, żeby taki wspaniały blog i taka fajna osoba, jak Ty, ucierpiały przez człowieka, któremu najwyraźniej coś się nie układa, skoro ciągle ma potrzebę pouczania innych. Bądź jaka jesteś. I dobrych świąt!

Dziękuję za komentarz!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s