Tag Archives: Adwent

Pierwszy adwent – przygotowania do świąt, rozświetlanie ciemności i tresowanie kota

Nie tylko ja mam wrażenie, że „święta” zaczynają się coraz wcześniej.

Jeszcze rok temu sklepy zaczynały się wypełniać świątecznymi detalami gdzieś w połowie listopada, w tym roku bożonarodzeniowe lampki i czerwone skrzaty widziałam już na początku tego burego miesiąca. Poniekąd to rozumiem, listopad to miesiąc ponury i nijaki, więc ludzie uciekają się do barwnych i jasnych myśli o świętach. Na pewno pomagają nam w tym zastępy producentów, którzy pragną sprzedać jak najwięcej.

IMG_1802

Ja do tej pory przymykałam na tę komercyjną nagonkę oczy i chciałam cieszyć się listopadem mimo wszystko. Przeżywać jego burość i nie wybiegać myślą w grudzień. Jeszcze z Polski pamiętam ten rytm, że moje świąteczne przygotowania zaczynały się dwa tygodnie przed świętami gorączkowym szukaniem prezentów a ubieraniem choinki delektowałam się dopiero w przeddzień Wigilii.

Tutaj się to trochę zmieniło i już pod koniec listopada poddaję się radości, że niedługo święta. Kupuję kwiaty, wybieram świece i dodatki, z których będę robić adwentowy świecznik. Ze strychu zwlekam wielkie kartony ze świątecznymi dekoracjami, lampkami, zasłonami i bieżnikami, i przyozdabiam dom.

IMG_9683

IMG_9657

Tak, żeby był odmieniony już na pierwszą niedzielę adwentu.

Parę wieczorów i już z kątów wyłaniają się skrzaty a na półkach stoją świąteczne stroiki i świeczniki. Ale każdego ranka te same stroiki leżą na podłodze a biedne poszarpane skrzaty dogorywają pod sofą. No tak, mam kota! Póki stroiłam dom, towarzyszył mi tylko, przyglądając się grzecznie, ale kiedy mnie nie ma, Plaster czyni swoje kocie powinności.

IMG_9674

Choinkę zamierzałam kupić tuż przed Wigilią, ale na zamierzeniach poprzestanę. Chyba, że uda mi się wytresować moje zwierzę i nauczyć go, jak zgrabnie omijać amaryllisy, świerkowe gałązki i jak ignorować mikołaje. Jeśli w tresurze poniosę klęskę, to jest to najprawdopodobniej mój ostatni kot w życiu.

Póki co, zamiast choinki musi mi starczyć to.

IMG_9629

Jutro zaczyna się Adwent, jak wszyscy wiemy, to czas oczekiwania na narodziny Jezusa, a owo radosne oczekiwanie zaczyna się w czwartą niedzielę przed Bożym Narodzeniem. W tym roku 30 listopada. Na niedziele adwentowe mówi się tutaj w kolejności: pierwszy, drugi,trzeci, czwarty adwent, czyli första, andra, tredje i fjärde advent. I życzy się: Miłego pierwszego adwentu! – Glad första advent!

IMG_9707

Tradycja obchodzenia adwentu jest mocno zakorzeniona u Skandynawów i celebrowana, dlatego jutro prawie we wszystkich domach zapłonie pierwsza z czterech świec w adwentowym świeczniku (ljusstake).

W Polsce nie używałam świecznika adwentowego, tutaj taki w dodatku robię świecznik sama. Co roku inny.

IMG_9698

Do wtóru w oknach stawiane są świeczniki elektryczne, które zastępują świece woskowe. Dzisiaj, w sobotę, jako, że to już weekend widzę, że w wielu oknach palą się już i gwiazdy i świeczniki, choć w zasadzie powinny być zapalone w pierwszą niedzielę adwentu, czyli jutro. Ja, (choć mnie kusi zapalić dużo wcześniej), czekam, bo pamiętam słowa znajomej Szwedki, że jak widzi zapalone świeczniki przed czasem, to podejrzewa w tym domu najprawdopodobniej mieszka obcokrajowiec i nie wie. Więc szanuję tę zasadę, że jak świecznik zapala się w pierwszą niedzielę adwentu, to nie w połowie listopada. Dziś zrobiłam wyjątek, bo za chwilę w domu goście, no i już prawie niedziela.

IMG_2460

To jest bardzo miłe dla oka zjawisko w Szwecji, gdy cztery tygodnie przed świętami nagle niemal we wszystkich oknach płoną adwentowe światła, stoją lampki, wiszą gwiazdy. Nastrój udziela się wszystkim, a ten moment wstawienia świecznika w oknie oraz zapalenia pierwszej z czterech świec jest symboliczny – zaczęło się oczekiwanie na Boże Narodzenie.

Miłego Adwentu!

25 Komentarzy

Filed under Polka w Szwecji

Adwent po szwedzku

Dziś pierwszy dzień grudnia, zima już tu u mnie jest, ale tylko za oknem. Bo w sercu, jak zawsze ciepło i spokojnie.
Poranki są szronem ozdobione, mroźne, skrzące, przenikliwie zimne i… ciemne. Czym ocieplić te mrozy, czym rozjaśnić te mroki?

IMG_2274

Bogu dzięki mamy Adwent. Dziś jest jego pierwsza niedziela. Adwent, jak wszyscy wiemy, to czas oczekiwania na narodziny Jezusa, a owo radosne oczekiwanie zaczyna się w czwartą niedzielę przed Bożym Narodzeniem.

Tradycja obchodzenia adwentu jest mocno zakorzeniona u Skandynawów i chętnie celebrowana, dlatego dzisiaj prawie we wszystkich domach zapalana jest pierwsza z czterech świec w adwentowym świeczniku (ljusstake). Ponadto w oknach stawiane są świeczniki elektryczne, które zastępują świece woskowe. Te powszechne w Szwecji świeczniki elektryczne  mają siedem światełek, odliczając po obu stronach cztery niedziele adwentu. To jest bardzo miłe dla oka zjawisko w Szwecji, gdy cztery tygodnie przed świętami nagle niemal we wszystkich oknach płoną adwentowe światła, stoją lampki, wiszą gwiazdy. Nastrój udziela się wszystkim, a ten moment wstawienia świecznika w oknie jest symboliczny – zaczęło się oczekiwanie na Boże Narodzenie.

W Polsce nie używałam świecznika adwentowego, tutaj tak

IMG_1683

i w dodatku robię świecznik sama. Co roku inny. Wszędzie można kupić mech; świec i ozdób w Szwecji jest pod dostatkiem. Pomysłów i cierpliwości też mi nie brakuje.

IMG_2395

Celebruję Adwent, to dla mnie święto, dlatego uznałam, że do zapalenia pierwszej świeczki ubiorę ładną czerwoną sukienkę.

IMG_2453

Nie wyobrażam sobie grudnia bez takich świątecznych świateł. Sklepowe półki uginają się od ciężaru mnogości rozmaitych świeczników i gwiazd.

IMG_1831

Bardzo podobał mi się ten poniżej. To chyba do pokoju dziecięcego, prawda?

IMG_1829

IMG_1787

Bardzo podobają mi się te gwiazdy, ciekawa jestem czy Polacy mieszkający w Szwecji przenoszą (zawożą) tego rodzaju lampiony do Polski i ciekawe, czy Wy też, tak jak ja wieszacie te gwiazdy w Waszych domach tu w Szwecji.

IMG_2469

Sam świecznik nie wystarcza, Szwedzi (szczególnie płeć piękna) z wielką przyjemnością zmieniają wystrój domu, czynią go jeszcze przytulniejszym, ze ściągniętych ze strychu pudeł wychodzą i do domów wkraczają skrzaty i mikołaje, z lasów znoszone są szyszki i choinki, z kwiaciarni gwiazdy betlejemskie (poisencje) i obowiązkowo amarylis. Dzieciom daje się radość codziennego otwierania okienek kalendarza adwentowego, który jest tutaj również bardzo popularny i często też robiony własnoręcznie. Ja kalendarzy nie robię, (cóż, bezdzietna), ale mojemu gniazdu zawsze staram się dodać świątecznej magii.

IMG_2460

A teraz chcę Wam życzyć przyjemnego pierwszego tygodnia adwentu, pięknego miesiąca grudnia, dobrych nastrojów i radości w Waszych sercach – wszak na grudzień tysiące Polaków rozsianych po świecie czeka niecierpliwie, bo wielu czeka na moment, kiedy wsiądzie w samolot lub na prom i spotka się wreszcie ze stęsknioną rodziną.

28 Komentarzy

Filed under Polka w Szwecji