Tag Archives: Gothenburg

Göteborg w trzech odsłonach cz. 3

Göteborg to miasto o bogatej i ciekawej historii. Ówczesny król, Gustaw II Adolf był zadowolony z lokalizacji miasta, sądząc, że pozwoli mu ono uniezależnić szwedzki handel morski od Danii, która wieki całe kontrolowała zachodnie wybrzeże Szwecji, nakładając wysokie cła od przewożonych towarów. Do zbudowania miasta najął holenderskich inżynierów, doświadczonych w budowaniu na glinianym, niestabilnym podłożu. Dał im „wolną rękę”, a ci nadali Göteborgowi wygląd typowego XVI – wiecznego miasta holenderskiego, jak np. Amsterdam.

IMG_9468

Plac, na którym stoi pomnik Gustawa II Adolfa, z wyciągniętym wskazującym palcem upamiętniającym słowa: „Tutaj zbuduję moje miasto”, stoi na placu o jego imieniu.

IMG_9467

Göteborg ma bardzo ciekawą i bardzo różnorodną architekturę i design, a jego zabudowa, z powodu kilku pożarów, jakie nawiedziły to miasto jest stosunkowo młoda. Zaś gliniane podłoże nie sprzyja budownictwu i dlatego niewiele tutaj wieżowców.

IMG_9118

IMG_9198

Göteborg to miasto z tradycjami marynistycznymi, miasto sportowe (Göteborg to sportowa stolica Szwecji), miasto przemysłowe – największa strefa przemysłowa w całej Szwecji znajduje się w południowej części Göteborga, gdzie działa około tysiąca przedsiębiorstw. Ze względu na bliskość dużego portu handlowego, swoje centrale mają tu międzynarodowe koncerny, jak Volvo czy SKF (łożyska kulkowe).

IMG_9602

IMG_9194

IMG_9041

Göteborg zachwycił mnie i zadziwił. Choć w niektórych jest dzielnicach smutny, wymazany paskudnym graffiti, zaniedbany i wołający o pomstę do nieba, sprawił, że przez chwilę pomyślałam nawet o przeprowadzce do tego miasta. Podejrzewam, że głównie za sprawą miłych, odrobinę rozmowniejszych niż w Sztokholmie ludzi.

IMG_8941

Ale jednak co stolica, to stolica. Mimo, że wspaniale czuję się w naturze i na cichym odludziu i najlepiej wypoczywam na łonie przyrody, to jestem właściwie wielkomiejska. Muszę mieć „bazę”. W Sztokholmie nie mogę się nudzić, ciągle się coś dzieje, życie tętni pełną parą, a milczenie zabieganych mieszkańców stolicy przestało mi doskwierać.

Z Göteborga wróciłam naładowana pozytywnymi wrażeniami i miłymi wspomnieniami. Nie ujęłam w tych wpisach wszystkiego, co udało nam się zobaczyć, a do zobaczenia w tym barwnym mieście jest naprawdę sporo. Z pewnością też parę rzeczy pominęłam, dlatego myślę, że czeka mnie jeszcze niejeden weekend w Göteborgu.

11 Komentarzy

Filed under Polka w Szwecji

Göteborg w trzech odsłonach cz. 2

Plan zwiedzania miasta mieliśmy ustalony, ale poza zaplanowanymi punktami, ale raz spontanicznie skręciliśmy w niepozorną, ale w tajemniczy sposób kuszącą ulicę…

IMG_9044

IMG_9106

która zaprowadziła nas w piękne miejsce, piękny dziedziniec przy jednym z najstarszych zachowanych w Göteborgu budynków – Kronhuset (ten wielki czerwony budynek po prawej stronie), pełniącego dawniej funkcję zbrojowni.

IMG_9065

Dziedziniec ten jest niezwykle urokliwy, chciałoby się tu przysiąść nad filiżanką kawy i zakupioną w czekoladowym sklepie porcją boskiej czekolady i darować sobie zwiedzanie miasta. Przynajmniej na resztę dnia.

IMG_9063

W przeszłości znajdowały się tu liczne warsztaty rzemieślnicze, a dziś działają utrzymane w stylu z przełomu XIX i XX w. sklepiki z czekoladą, wyrobami skórzanymi i ceramiką.

IMG_9079

IMG_9062

Nie raz przekonałam się, że czasem warto jest dać się ponieść turystycznej intuicji, zaciekawieniu i zaprowadzić w nieznane miejsce. Oczywiście z odważną osobą przy boku!

IMG_8983

Spacerując po mieście i ciesząc oczy miastem zawędrowaliśmy też w uroczą dzielnicę Haga. Haga, założona w XVII w., była pierwszą dzielnicą podmiejską Göteborga. Dwa stulecia później zaczęła pełnić rolę dzielnicy robotniczej. W latach 80. i 90. XX w. wyburzono wiele domów, a w ich miejsce wybudowano nowe, na szczęście o podobnej architekturze i uroku. W jej uliczkach, oprócz drogich mieszkań znajdują się przytulne kafejki, pachnące piekarnie, liczne sklepiki z rękodziełem, antykwariaty i modne butiki.

IMG_8973

IMG_8997

IMG_8991

Bułeczki cynamonowe mają tu wielkości bochna chleba!

IMG_8995

Przepięknym miejscem i powodem do dumy mieszkańców Göteborga jest stary ogród Trädgårdsföreningen, w odróżnieniu od holenderskiej architektury przywodzi na myśl zieloną Anglię i przypomina londyński Hyde Park. Na terenie ogrodu znajdują się Palmiarnia i tropikalna Motylarnia.

IMG_9585

W tej zielonej oazie, wśród tysięcy róż stoi kawiarnia, ze stolikami na zewnątrz. Warto nawet w chłodny dzień usiąść na zewnątrz, bo nie ma nic przyjemniejszego jak chwila wypoczynku przy kawie i ciastku, wśród upajającej woni róż i muzyce ptasiej filharmonii.

IMG_9593

IMG_9592

Restauracji i kawiarń w Göteborgu (ba! w całej Szwecji) dostatek, bo Szwedzi kochają stołować się poza domem. I najchętniej na świeżym powietrzu, nawet jak jest chłodno i gorące danie stygnie zanim człowiek zdąży rozłożyć serwetę na kolanach.

IMG_8961

Ciekawym miejscem i dobrym pomysłem na lunch jest wizyta w Rybnym Kościele (Fiskekyrka). To budynek przypominający z wyglądu kościół, ale nigdy kościołem nie będący, służący od lat jako miejsce rozładunku towaru rybnego z wracających z połowu łodzi.

IMG_9361

Warto kupić sobie tutaj sałatkę z owoców morza lub wędzoną rybkę (wszystko pyszne i świeże) i usiąść na ławce przed kościołem dając zmęczonym nogom odpocząć.

IMG_9367

Do innych, bardzo popularnych atrakcji Göteborga zalicza się Park Rozrywki Liseberg Nöjespark (gdzie na najszybszej kolejce Helix prawie oderwało mi głowę). Park ten jest większy od sztokholmskiego Gröna Lund, ma także scenę, na której odbywają się koncerty i występy gwiazd. W parku znajduje się mnóstwo restauracji, jest też teatr i malownicze ogrody.

IMG_9479

IMG_9444

Warto było odwiedzić Universeum, centrum natury i nauki, gdzie na siedmiu piętrach rozmieszczone są różne „stacje” np. kosmiczna albo las deszczowy. Bardzo ciekawe na piętrze z oceanarium jest przejście pod szklanym tunelem i bliskie spotkanie z rybą piłą.

IMG_9625

IMG_9636

Żal było jednak pogody na zwiedzanie muzeów, dlatego poza Universeum skusiłam się tylko na  Muzeum Sztuki i Rzemiosła Röhsska Museet oraz, z racji zawodu, na Muzeum Alfonsa Åberg.

IMG_9597

c.d.n…

5 Komentarzy

Filed under Polka w Szwecji

Göteborg w trzech odsłonach cz. 1

Nie wiem, kiedy, i czy w ogóle, wybrałabym się do Göteborga, gdyby nie finał Volvo Ocean Race.

Mój mąż, dawniej zapalony żeglarz, zapragnął zobaczyć zakończenie słynnego rejsu i już kilka miesięcy wcześniej zaplanował długi weekend w Göteborgu. O tym mieście wiedziałam niewiele, a może i dobrze, bo pojechałam bez żadnych uprzedzeń i bez specjalnych oczekiwań.

IMG_8948

Największym zaskoczeniem byli dla nas ludzie. Zupełnie inni niż Sztokholmianie. Przemili, serdeczni i co najciekawsze – rozmowni! I nawet nie zatopieni w swoich telefonach komórkowych, uśmiechnięci, rozmawiający ze sobą. Ludzie sami też podchodzili do nas stojących z nosami w mapie, pytając, czy nie pomóc. Jakby nie Szwedzi!

IMG_9036

Może w Göteborgu żyje się Szwedom inaczej?

Sercem Göteborga jest jego dzielnica portowa. Dzięki dogodnemu położeniu miasto zapewniło sobie status największego skandynawskiego portu morskiego, obsługującego ponad 10 tysięcy statków rocznie.

IMG_9119

IMG_9133

Jedną z najbardziej charakterystycznych budowli jest Lilla Bommen, lub inaczej Göteborgsutkiken, 86 m., biało –  czerwona wieża, wznosząca się obok mostu Götaälv. Z tej wieży, pieszczotliwie nazywanej „Szminką”, roztacza się wspaniała panorama miasta i portu.

IMG_9155

IMG_9158

Port w Göteborgu pełni rolę głównego portu handlowego i pasażerskiego, a znaczenie Göteborga od wieków z tego względu było duże. W tym ruchliwym porcie roiło się od statków wypływających lub powracających z rejsów do najdalszych zakątków świata.

IMG_9159

Dla milionów Szwedów, którzy w XIX w. masowo emigrowali do Ameryki, Göteborg był ostatnim skrawkiem ojczystej ziemi, który widziały w życiu.

IMG_9164

To tutaj w porcie obserwowaliśmy wielki finał rocznego rejsu dookoła świata Volvo Ocean Race.

IMG_9174

Siedem jachtów paradowało przed zachwyconymi widzami. Mój mąż i setki spotkanych tu osób przez cały rok obserwowało zmagania zawodników płynących dookoła świata.

IMG_9459

IMG_9451

Choć żeglarstwo nie pociąga mnie tak bardzo jak mojego męża, nawet dobrze się na tej imprezie bawiłam. Tym bardziej, że (co było absolutną niespodzianką), uwieńczeniem wydarzenia był koncert Loreen.

IMG_9495

W tym samym porcie, który ma nazwę Lilla Bommens Hamn stoi gmach opery, który z wyglądu przypomina statek, a po przeciwnej stronie stoi restauracja i szereg biurowców.

IMG_9528

Z tego portu odchodzą mniejsze statki, które kursują na wyspy archipelagu.

IMG_9521

Archipelag göteborski też różni się od sztokholmskiego. Udało nam się wyskoczyć na krótką wycieczkę na wyspę Styrsö. Jeśli wierzyć towarzyszowi wycieczki, że wszystkie wyspy w tym archipelagu są do siebie podobne, to można sądzić, że tutejsze wyspy mają urok… miejski. Na Styrsö widzieliśmy asfaltowane i oznakowane ulice, supermarket, salon fryzjerski, szkołę z boiskiem, a nawet szpital.

IMG_9552

Wracamy do Göteborga. Interesującym uzupełnieniem pieszego zwiedzania miasta jest zwiedzanie z perspektywy żabiej, czyli z płaskodennej łodzi zwanej Paddan (Ropucha). Trasa spokojnej wycieczki prowadzi wzdłuż starej fosy i XVII-wiecznych kanałów oraz przez port. Przewodnik na łodzi opowiada o mieście, jego historii i architekturze, szczególnie o mostach, pod którymi się przepływa. A jest ich 20.

IMG_9124

IMG_9420

IMG_9408

Dwa z mostów są tak niskie, że trzeba się schylić, gdy się pod nimi przepływa. Jeden z nich ma imię Osthyvel (Nóż do sera), a drugi Frisören (Fryzjer). Podobno, jak się człowiek pod Fryzjerem nie schyli, to ma potem nową fryzurę.

IMG_9412

IMG_9378

IMG_9602

Miasto może się pochwalić rozbudowaną i doskonale funkcjonującą siecią tramwajów i autobusów, ale za to nie ma metra, bo jego budowę uniemożliwiają niekorzystne warunki geologiczne.

IMG_9006

Niektóre tramwaje są zabytkowe i bardzo romantyczne, gdzie pan motorniczy zapyta cię o zdrowie.

IMG_9440

IMG_9437

A mieszkańcy Göteborga mówili nam, że oni, w przeciwieństwie do mieszkańców Sztokholmu nie mają nic do ukrycia, dlatego nie potrzebują kolejki podziemnej. Między mieszkańcami Göteborga a Sztokholmu toczy się niepisana walka na argumenty, które miasto jest lepsze. Taki złośliwy docinek o tym, dlaczego w Göteborgu nie ma metra jest świetnym przykładem tego, co Göteborg sądzi o Sztokholmie.

Przez trzy dni próbowaliśmy zobaczyć jak najwięcej i przemierzyć miasto wszerz i wzdłuż.

c.d.n…

8 Komentarzy

Filed under Polka w Szwecji